Wegańska zupa paprykowa z czerwoną soczewicą

W ramach fazy na warzywa w formie kremowej mam kolejną zupkę. Nie wiem, jak to się dzieje, ale ostatnio widzę tylko warzywa w czerwonych odcieniach. A lubię je dobierać kolorystycznie w jednym garnku. Dziś robi się pomidorowa, wczoraj była paprykowa, a myślę już o buraczkowej. Wszak przed chwilą byłam na targu i kupiłam pół kilograma buraków… Tak mnie wzięło na to … Czytaj dalej

Wegański pasztet jaglano-pieczarkowy z suszoną śliwką i ziołami

Jak co roku, zbliżające się spotkania przy stole z rodziną i/lub przyjaciółmi sprzyjają oddawaniu się kulinarnej pasji… I eksperymentowaniu. Ale też i weganie zadają sobie pytanie, co do gara włożyć i jak to zrobić, żeby było podobne do tradycyjnego… Ja mam swoje ulubione potrawy i po prostu robię je bez składników, których nie jadam z … Czytaj dalej

Wegańska zupa z czerwonej soczewicy dobrze przyprawiona

W ostatnich dniach dużo się u mnie działo, przez co miałam mniej czasu na rozwijanie swojej kulinarnej i fotograficznej pasji. Wyraźnie dominowały plany zawodowe, z których realizacji jestem zadowolona. Chociaż miniony tydzień był dla mnie intensywny, to okazał się bardzo owocny. Pojawiły się nowe plany, pomysły, ciekawe spotkania i rozmowy. Postanowiłam zrobić również mały detoks od … Czytaj dalej

Pasta słonecznikowa z bazylią i rzeżuchą

Jak przychodzi wiosna, to od razu robi się zielono na talerzu. I w głowie też. Chociaż zielenina pochodzi z parapetu i własnej uprawy, to jakoś zimą mam tendencję do czekolad, ciast i przypraw korzennych niż do dobrego zielska stricte sensu. Ale wszystko się zmienia wraz z nadejściem słonecznych dni, bujnie rozkwitających pąków drzew i rosnącej trawy. … Czytaj dalej

Wegańska pizza na razowym spodzie

Na parapecie wyrosło mi zielsko. Piękna rzeżucha. Stwierdziłam, że wykorzystam ją do jakiejś zielonej pasty na kanapki. Poszłam do warzywniaka, nakupiłam brokułów, pastę zrobiłam (przepis niebawem) i trochę mi tego brokuła zostało. No dobra promocja była. Trochę schrupaliśmy, ale jeszcze nie chciał zniknąć z lodówki. A ja lubię brokuł tylko zielony, jak już jest przywiędnięty, to … Czytaj dalej

Inline
Inline