domowe SPA wegańskie naturalne kosmetyki

Moje domowe SPA z naturalnymi kosmetykami od Santal

Nie da się ukryć, że kończy się lato… Deszczowe i pochmurne dni coraz częstsze, a lato jakby o nas już sobie zapomniało… W ogóle było takie w kratkę w tym roku… Ale… każda pora roku ma swój urok. Ja bardzo lubię wczesną jesień, kiedy mamy tyle dobrego zielska i klimaty na pieczenie pysznych ciast i coraz dłuższe wieczory i preteksty do wygrzewania się pod kocem i przedłużania wakacji, robiąc sobie domowe SPA z naturalnymi kosmetykami. Ja właśnie wybrałam kilka egzotycznych kosmetyków od Santal i zanurzam się w wakacyjnych wspomnieniach, a jeszcze bardziej  w przyszłorocznych planach wakacyjnych gdzieś na rajskiej wyspie. Wraz z Santal zorganizowaliśmy we wrześniu dla Was konkurs, w którym mogliście wygrać naturalne kosmetyki, których używam i ja. Zachęcam Was do zapoznania się z wyjątkowymi kosmetykami i obserwowania naszych kolejnych konkursów.

Kosmetyki 100% roślinne naturalne, czyli jakie?

Kosmetyki naturalne, jak sama nazwa wskazuje, składają się z naturalnie występujących w przyrodzie surowców. Ja zwracam również uwagę na to, aby były to surowce roślinne. Do tego ważne jest dla mnie, aby kosmetyki były wegańskie, czyli oprócz tego, że nie będą zawierały żadnych składników odzwierzęcych, nie będą też testowane na zwierzętach. I teraz uwaga, kosmetyk wegański nie musi być z definicji naturalny, czyli w tym przypadku 100% roślinny, może zawierać substancje uzyskane syntetycznie, a o jego wegańskości stanowi fakt, że nie jest testowany na zwierzętach i nie zawiera żadnych składników odzwierzęcych. A mi zależy na tym, aby kosmetyki, których używam były jak najbardziej naturalne, czyli roślinne, bezpieczne, łagodne i oczywiście wegańskie. I takie też wybieram.

Jak zrobić domowe SPA?

Po prostu wyłączyć się, wylogować, skupić na sobie, zrelaksować się, zamknąć drzwi od codzienności i pomyśleć o tym, jak dobrze się czujemy, jak ciepła woda, zapach kosmetyków, lampka wina, partner lub partnerka wpływają na nasze ciało i ducha, które ma teraz odpowiednią czasoprzestrzeń, aby się odprężyć. Domowe SPA możemy oczywiście zaplanować w samotności i delektować się ciepłem i relaksem, po prostu spędzić czas same (lub sami) ze sobą. Ja lubię takie domowe seanse SPA zaplanować w weekendowe wieczory – kiedy nigdzie nie wychodzę i nie wyjeżdżam. Od dawna niedzielny wieczór spędzam sama ze sobą, otwieram ulubione buteleczki olejków, otwieram pudełeczka z peelingami, biorę rękawicę do masażu, wyłączam komputer, telefon, szykuję duży, miękki ręcznik i zamykam się na parę godzin. Do tego często biorę książkę lub lampkę wina. Czas dla mnie. Relaks, wyciszenie, zostawienie codzienności za drzwiami łazienki.

Egzotyczny relaks

Jeszcze większe poczucie zrelaksowanego ciała i ducha osiągamy, gdy otoczymy się ulubionymi zapachami, które przywołają znane nam miejsca. Mogą to być kosmetyki z zakątków, które odwiedziliśmy albo które marzymy odwiedzić. Ja mam swoje ulubione zapachy, na przykład wanilię, kokos, lawendę, które często szukam w kosmetykach. A i bym zapomniała – i moją zieloną herbatę również stosuję w celach kosmetycznych. Jest mi wtedy tak błogo, a kiedy połączę to z jakimś pysznym deserem, to już w ogóle odpływam. Te moje ulubione zapachy znalazłam w kosmetykach dostępnych w sklepie Santal, wspaniałym miejscu, które zauroczyło mnie swoją naturalnością oraz egzotyką, gdzie odkryłam nieznane mi dotąd zabiegi pielęgnacyjne, jak na przykład tradycyjny marokański hammam. I postanowiłam zrobić dla siebie coś zupełnie innego.

Naturalne mydełko waniliowe

Pierwszym kosmetykiem od Santal, na który zwróciłam uwagę, to naturalne mydełka z Bali w moich ulubionych zapachach – wanilia, cynamon, drzewo sandałowe. Mydełka są w 100% produktem naturalnym, stworzonym na bazie nierafinowanego oleju kokosowego oraz ekologicznego oleju palmowego, które działają nawilżająco, antybakteryjnie oraz przeciwgrzybicznie, odżywiają i ujędrniają skórę. Mydełka działają regulująco na skórę, oczyszczają ją i zmiękczają. Mogą być stosowane do codziennej pielęgnacji skóry twarzy oraz całego ciała, są odpowiednie także dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. W zależności od zapachu mydełka zawierają kawałki wanilii, sproszkowane drzewo sandałowe, czy sproszkowaną korę cynamonu. Zarówno naturalny zapach, jak i naturalne składniki sprawiają, że skóra się relaksuje, a my uspokajamy i odprężamy. Więcej zapachów i informacji o mydełkach znajdziecie w zakładce „Mydełka naturalne”.

Zielona herbata w kosmetykach

Uwielbiam zieloną herbatę, o czym pisałam już w jednym z wcześniejszych wpisów. To bardzo silny przeciwutleniacz i pobudzacz do działania, który daję energetycznego kopa. Ale herbata zielona to także surowiec kosmetyczny, który znajdziecie w wyjątkowym kosmetyku, jakim jest masło do ciała Green Tea. Kosmetyk ten zachwycił mnie swoim zapachem oczywiście, ale także właściwościami nawilżającymi i wygładzającymi. Jest bardzo wydajny i będzie idealny na chłodne miesiące, kiedy moja skóra staje się bardziej wysuszona. Zawarte w kosmetyku masło kakaowe zmiękcza skórę i chroni ją przed utratą wody, dzięki czemu dogłębnie ją nawilża. Wraz z olejkiem z zielonej herbaty i ekstraktem z aloesu dostarcza skórze potężną dawkę przeciwutleniaczy. Wielbiciele i wielbicielki truskawek znajdą również masło o zapachu truskawkowym. Przedłużenie lata, jak nic!

Marokańskie savon noir do peelingu

Kolejnym kosmetykiem, jaki odkryłam, to savon noir (zdjęcie poniżej), czyli czarne mydło, które nota bene wcale czarne nie jest, ale za to jest uważane za jeden z najlepszych specyfików do oczyszczania ciała. Savon noir (czytamy „sawą nłar”) pochodzi z Maroka, składa się z oliwek i nie przypomina w swej formie tradycyjnego mydła, nie jest ani kostką, ani płynem. Ma konsystencję pasty, która rozpływa się w dłoniach pod wpływem ciepła i ma właściwości głęboko oczyszczające. Z savon noir związany jest hammam, czyli marokański zabieg pielęgnacyjno-oczyszczający przeprowadzany w specjalnych łaźniach. Wraz z savon noir oraz rękawicą Kessa możemy wykonać go również w ramach naszego egzotycznego domowego SPA. Savon noir działa jak nawilżający peeling, bardzo dobrze oczyszcza skórę, usuwa martwy naskórek i zanieczyszczenia, ujędrnia, pobudza krążenie i wygładza. Po savon noir sięgają zdesperowane osoby z trądzikiem, a także mające problem ze zrogowaciałą skórą na piętach i łokciach. Jest polecany również do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Savon noir znajdziecie tutaj: https://esantal.eu/pl/p/Czarne-mydlo-SAVON-NOIR-250-g-rekawica-Kessa/167

domowe spa naturalne kosmetyki wegańskie savon noir

Jak wykonać hammam w domu?

Najpierw musimy nasze ciało rozgrzać w gorącej kąpieli lub pod prysznicem. Następnie suchą dłonią (bardzo ważne!) lub szpatułką wyjmujemy trochę savon noir z pojemniczka i nakładamy je na całe ciało, czekamy 5-15 minut, a następnie za pomocą szorstkiej rękawicy Kessa ruchami okrężnymi wykonujemy masaż całego ciała. Dzięki temu nasza skóra będzie doskonale oczyszczona. Po takim masażu możemy użyć na całe ciało glinki Ghassoul, która zawiera bogactwo składników odżywczych. Ostatnim etapem jest wmasowanie w oczyszczoną skórę olejku arganowego. Po zabiegu możemy kontynuować nasze domowe SPA przy świecach lub odprężającej muzyce. Na przykład z jakimś pysznym (może kokosowym?) deserkiem… Więcej na temat savon noir oraz zabiegu hammam przeczytacie na blogu Santal.

Smaki świata i superfood

Ja tu piszę o deserkach i o domowym SPA, a równie dobrze można podelektować się świeżymi daktylami, leżąc sobie w wannie i czytając książkę. Miłośnicy superfood oraz osoby, które jeszcze nie próbowały, a chciałyby spróbować znajdą w sklepie Santal zakładkę „Smaki świata / Zdrowa żywność”. A w zakładce takie produkty, jak właśnie świeże daktyle, smoothie chia, syrop klonowy, kawa w ziarnach, kawa zielona, olej arganowy spożywczy, oliwa z oliwek extra virgin oraz wegańskie, bezglutenowe i bezcukrowe batony. Wszystkie produkty wysokiej jakości i takie niespotykane w marketach. Czyli coś, co lubię. A i jeszcze ryż basmati, który polecam Wam koniecznie spróbować.

Relaksujących chwil,
Małgosia

Wpis powiązany:

Konkurs egzotyczny z Santal (sierpień-wrzesień 2017)

15 myśli na temat „Moje domowe SPA z naturalnymi kosmetykami od Santal

    • Cieszę się i zapraszam po inspiracje wegańskie – zarówno kulinarne, jak i kosmetyczne i dotyczące całego naszego wegańskiego i ekologicznego podejścia do życia. 🙂

    • Kosmetyki od Santal są wspaniałe – naturalne i przywołują trochę egzotyki i ciepła. Od czasu do czasu mam na taki seans ochotę. 🙂

  1. Super wpis, miałam kiedyś mydło syberyjskie i chyba ono działa podobnie jak savon noir. Mam pytanie: czy w tym rytuale hamman mydło nakładasz na mokrą skórę czy po rozgrzaniu w kąpieli powinno się ją wytrzeć do sucha?

    • Tak, małą ilość savon noir nakładam na wilgotną skórę, ale wyciągam z pojemnika savon noir szpatułką, aby nie dostała się do niego woda. Skóra jest rozgrzana i wilgotna po krótkiej ciepłej kąpieli lub prysznicu i gotowa do masażu rękawicą. Masaż wykonuję okrężnymi ruchami od stóp, zwracam większą uwagę na miejsca, gdzie skóra wymaga bardziej intensywnego peelingu, np. stopy, łokcie.

Dodaj komentarz

Inline
Inline