Wakacyjne wspomnienia – góry, łąki, las, jezioro, zielsko…

Obudziłam się dziś wcześnie rano… Miałam ochotę coś upiec… Ciasteczka właśnie siedzą w piekarniku i wydają z siebie piękny zapach… Czekam na pyszne śniadanko. Za oknem drzewa przywdziewają jesienne barwy, a ja mam przed oczami jeszcze takie oto letnie, pełne zieleni kadry… To moje tegoroczne wakacyjne wspomnienia… To przede wszystkim Karkonosze… Góry, które znam od dziecka i do których ciągle wracam. W tym roku były okolice Szklarskiej Poręby.

Podczas sierpniowego wyjazdu sporo chodziłam (cały dzień to była norma!), ale także jeździłam rowerem. Okolice Szklarskiej Poręby są nazywane Rowerową Krainą i, rzeczywiście, jest tam sporo szlaków rowerowych. Godne polecenia są szczególnie Góry Izerskie, które zjeździłam już nie jeden raz. 🙂 Tutaj możecie poszukać szlaków: www.rowerowakraina.com.

Zapraszam do pooglądania krajobrazów, które uchwyciłam w tym roku.

  img_2976  img_3008   img_2925  img_2914img_2909  img_2908kolo-labskiej-boudy  szyszkiimg_3017  img_2835kamienczyk-2  img_3054

Oprócz kilku wypadów w góry odpoczywałam na łonie natury niedaleko domu. W moich okolicach są świetne trasy rowerowe i praktycznie w każdy weekend wybieram się na dłuższą przejażdżkę rowerową. To świetna odskocznia od intensywnego tygodnia pracy. A i zawsze znajdą się widoki i dobre zielsko godne zapamiętania.

img_1790  img_2716  img_1918  img_1791  img_1793  img_2718 img_2006  img_2004img_3184  img_3168img_1835  img_1831 img_2391  img_2010  img_2381  img_2007img_2400  img_1784

A jakie są Wasze wakacyjne wspomnienia? Macie swoje miejsca, do których często wracacie?

20 myśli na temat „Wakacyjne wspomnienia – góry, łąki, las, jezioro, zielsko…

  1. Piękne sielskie widoczki, w Szklarskiej Porębie byłam, jak miałam mniej niż 10 lat. Osobiście, każdego roku ląduję w innym miejscu, ale nie powiem że wśród nich są i takie gdzie chętnie w przyszłości wrócę. 🙂

  2. Co roku, bedac w Polsce, obiecuje sobie, ze odwiedze swoje miejsca z dziecinstwa. I co roku brakuje na to czasu. Gdy dorastalam mieszkalam na koloniach, najblizsza osada ludzka byla oddalona o 5km. Cale dnie spedzalam na łąkach, w sadach, wymyslajac sobie zabawy. Bardzo brakuje mi takiego spokoju stamtad i spiewu ptakow.

  3. Zawsze się znajdą :). Ja też w tym roku zrobiłam szybki wypad w Karkonosze – do Jagniątkowa. Uwielbiam tę dzielnicę Jeleniej Góry. Cisza i spokój. Mało ludzi na szlakach.
    Tak samo jak koło Ciebie i u mnie ciekawe widoki i trasy. Niedaleko domu mam na wyciągniecie ręki Wielkopolski Park Narodowy. Też korzystam ile mogę 🙂

    • Ja również lubię Czarny Kocioł Jagniątkowski. Można tam rzeczywiście odnaleźć spokój i ciszę. Wielkopolski Park Narodowy jest też niedaleko mnie, a na wyciągnięcie ręki mam piękne nadwarciańskie tereny. 😉

  4. Karkonosze to właśnie miejsce, do którego bardzo lubię wracać 🙂 Byłam tam w czerwcu, niedługo przed wyjazdem do Kanady i pojadę tam znowu zaraz po powrocie do Polski, a samolot mam już za tydzień!

  5. Góry uwielbiam i mogłabym jeżdzić tam ciągle i ciągle. W tym roku były więc Tatry 🙂 a Twoje zdjęcia przepiękne aż tęskno się zrobiło 😉

Dodaj komentarz

Inline
Inline