wegańska czekolada kokosowa

Wegańska czekolada kokosowa oraz migdałowa

Wegańska czekolada, którą próbnie robiłam kilka razy w zeszłym tygodniu to chyba mój faworyt słodyczy. Niebo. I tyle wystarczy. Robiłam ją na różne sposoby i z różnymi dodatkami, ale dwie wersje, które przedstawię poniżej okazały się po prostu najlepsze: mocno kakaowa oraz migdałowa. Tej ostatniej w zasadzie nie można nazwać czekoladą, bo ani grama kakao w niej nie ma, ale mam zamiar potestować identyczny przepis z masłem kakaowym, więc wtedy będzie można nazwać to cudo prawdziwą czekoladą.

Domowa wegańska czekolada

Taka domowa wegańska czekolada, naturalnie bezglutenowa, robi się bardzo prosto, chociaż potrzeba do niej nieco cierpliwości – musimy trochę poczekać, aż zastygnie, by móc delektować się jej smakiem. Ale jeśli nie damy rady zaczekać, równie dobrze możemy rozkoszować się gęstą, pyszną i jeszcze ciepłą jej wersją. Proporcje podaję na dwa słoiczki objętości ok. 200 ml, ale oczywiście możecie dodać więcej dodatków, a także dorzucić inne, jeśli akurat macie na nie ochotę. Po prostu inspirujcie się. ❤️

Przepis – czytaj dalej: http://dobrezielsko.pl/weganska-czekolada-kokosowa/2/.

wegańska czekolada

73 myśli na temat „Wegańska czekolada kokosowa oraz migdałowa

  1. Och…jak mi się słodko zrobiło. Wygląda przepysznie.Za białą czekoladą nie przepadam ale wersję z karobem wypróbuje na pewno!

    • Czekolady są obłędne. Właśnie wróciłam z gór i na szlak zabierałam codziennie taki słoiczek domowej czekolady. Pycha!

    • Jeśli użyjesz oleju kokosowego bezzapachowego (niestety rafinowanego) i nie dodasz musu, to posmaku kokosa nie będzie. Można wtedy dodać miód i więcej kremu migdałowego.

    • Kalorii jej nie brakuje, ale po części to całkiem dobre kalorie, a poza tym dużej ilości na raz nie da się zjeść. Kilka łyżeczek nie zaszkodzi, a tyle przyjemności… 🙂

  2. O matko! I jak tu się odchudzać?! Nie wiem czy to ignorancja, ale nie miałam nigdy styczności z musem ani cukrem kokosowym. Chyba trzeba będzie poszukać takich pyszności w sklepach 🙂

  3. zastanawia mnie ten mus kokosowy – da się to zrobić samodzielnie – zmiksować wiórki, czy może bardziej przypomina to konsystencją wnętrze młodego kokosa?

    • Jego konsystencja jest taka aksamitna, bardziej przypomina zmiękczony olej kokosowy, rozpuszcza się pod wpływem ciepła. Zmiksowałabym nierafinowany olej kokosowy ze stałą, białą częścią mleczka kokosowego. Albo wzięła udział w zielskowym konkursie, w którym do wygrania jest m.in. mus kokosowy: http://dobrezielsko.pl/konkurs-kokosowy-luty-2016. 🙂

    • Przy chronicznym braku cierpliwości polecam ten sam przepis, ale w wersji z gorącą, gęstą czekoladą… ❤️

  4. Wygląda to znakomicie i jestem pewna, że czekolada jest pyszna. Odkąd przeczytałam twój wpis, wszędzie w sklepach wypatruję musu kokosowego, ale na razie nigdzie nie widziałam. Gdzie kupiłaś ten rarytas?

  5. Uwielbiam takie smarowidla, ale mam ten problem, ze kiedy wiem, ze stoja w lodowce, strasznie mnie kusza. W rezultacie po dwoch dniach nic juz nie zostaje, poza wyrzutami sumienia :p A czy gdyby do tej czekoladowej dodac orzechy laskowe i wlasnie mleko z tych orzechow, to nie wyszlaby czasem jak nutella? Probowalam robic taka z fasoli i daktyli i byla pyszna, ale nutelli nie przypominala w ogole.

    • Mój sposób na „dojadanie” to robienie małych ilości „grzeszków’ oraz kupowanie kuszących produktów w małych ilościach. Ale im więcej je się zdrowo (np. sporo warzyw), tym mniejszą ma się ochotę na słodkie.

    • A co do rzeczonego kremu orzechowo-czekoladowego, można jak najbardziej wykorzystać orzechy laskowe. Trzeba by było je zmielić na pył i dodać do masy kokosowo-czekoladowej. Nie będzie może bardzo gładka, bo mamy czekoladę bez chemii. Można zrobić też tak, że zamiast kremu migdałowego dodamy parę łyżek kremu z orzechów laskowych, np. takiego: http://wegeeco.pl/slodkie-kremy-masla-dzemy-bio-krem-z-orzechow-laskowych-bio,c36,p1163,pl.html. Udanego kombinowania. ❤️

  6. Omnomom <3 Ja do tej pory robiłam jedyne czekoladę z daktyli i mleka sojowego czasem w wersji z karobem ale bardziej pochodzi mi ta z kakao jednak 😀 I chociaż dla mnie nie jest to może najwspanialszy smak to mój 3 latek uwielbia tę czekoladę. Patrząc na Twoje przepisy widzę, że przede mną dużo testowania 😀 Wspaniale to wszystko wygląda <3

    • Czekolada jest przepyszna, jak już Cię namówiłam, to pewnie spróbujesz tego cuda. Udanych chwil z domową czekoladą. ❤️

  7. Wygląda obłędnie, na pewno tak samo smakuje. Któregoś dnia muszę się pokusić na zrobienie czegoś takiego. Nie znam takiego składnika jak mus kokosowy, ale koniecznie muszę w niego zainwestować 🙂

  8. Zapowiada się pysznie. Będę musiała spróbować, tym bardziej, że chwilowo nie mogę jeść zwykłej czekolady (a ja czekoladę po prostu kocham). No i coś nowego do smarowania pieczywa (bo chyba się nadaje, nie?) 😀
    Mam tylko dwa pytania:
    Czy masło migdałowe robiłaś sama czy masz kupne?
    Czy w tych czekoladach bardzo czuć kokos? Chodzi mi o to czy on dominuje, czy jest w tle/na równi z migdałami bądź kakao.

    • Nadaje się, ale najlepiej wtedy orzechy zmielić lub drobno posiekać. Masło migdałowe kupiłam w sklepie Wegeeco. Kokos jest lekko wyczuwalny, jednakże nie można powiedzieć, że dominuje. W wersji migdałowej smaki się mieszają, a w wersji kakaowej dominuje czekolada. Użyłam nierafinowanych produktów kokosowych, a więc zapachowych – zerknij tutaj: http://dobrezielsko.pl/mus-kokosowy.

  9. Muszę wypróbować! Zrobiłam kiedyś wege czekoladę, ale do słodzenia dodałam ksylitolu, który nie rozpuścił się w oleju i opadł na dno, więc czekolada miała warstwę słodką i niesłodką 😉 Ale nie zrażam się będę próbować dalej 🙂

  10. Brzmi ciekawie, ale dużo zachodu. Ja niestety nie zostałam obdarzona talentem do wyrabiania takich rzeczy. Chętnie bym spróbowała, ale zrobione przez kogoś 😀 Tylko wybrałabym opcję kakao. Kiedyś chciałam być eko i nawet kupiłam korab, bo pisali, ze świetnie zastępuje czekoladę, ale dla mnie smak korabu jest dziwaczny i kompletnie niepodobny. Pozdrawiam

  11. Brzmi przepysznie! Nigdy nie wpadłam na pomysł zrobienia sobie takiej domowej czekolady, czym prędzej muszę to nadrobić. Najbardziej kusi mnie ta migdałowa, jest mniej oczywista i bardziej intrygująca w smaku 🙂

  12. bardzo ciekawy pomysł, brzmi smakowicie – a my uwielbiamy kokos! zdecydowanie do wypróbowania.
    wersja migdałowa bardziej mi się podoba, może dlatego że ostatnio niekoniecznie przepadamy za czekoladą – a teraz wiosną pewnie jeszcze mniej. czy sądzisz że można zrobić inny wariant, bez kakao?
    może z pistacjami? albo
    zupełnie nie znam produktów kokosowych tej marki, a mus kokosowy widzę po raz pierwszy — dzięki za inspirację! 🙂

Dodaj komentarz

Inline
Inline