Wegańska pizza na razowym spodzie

Na parapecie wyrosło mi zielsko. Piękna rzeżucha. Stwierdziłam, że wykorzystam ją do jakiejś zielonej pasty na kanapki. Poszłam do warzywniaka, nakupiłam brokułów, zrobiłam z nich pastę i trochę mi tego brokuła zostało. No dobra promocja była. Trochę schrupaliśmy, ale jeszcze nie chciał zniknąć z lodówki. A ja lubię brokuł tylko zielony, jak już jest przywiędnięty, to jakoś przechodzi mi na niego ochota, więc jest to dobre zielsko, ale tylko świeże. Zrobiłam zupę krem z soczewicy i brokuła i jeszcze miałam wrażenie, że ten brokuł się panoszy po lodówce. A potem naszła mnie ochota na paprykę. I w weekend, tak siedząc na wykładach z gastroenterologii, a ściślej słuchając usypiającego głosu pewnego pana profesora, który skądinąd opowiadał ciekawie o celiakii i diecie bezglutenowej, zamarzył mi się znów gluten. Ale ten lepszy, bo z orkiszu. Nie wiem, im więcej słyszę o diecie bezglutenowej, tym bardziej mam ochotę na gluten. No ale dobra, glutenu za dużo nie jadam, a jak jadam to najczęściej razowy chleb orkiszowy i pizzę! Tak, taka domowa wegańska pizza na razowym spodzie, z podpieczoną papryką i brokułkami to było to, co zrobiłam zaraz po wykładach. Taki mały wegański fast-food. 

Wegańska pizza na razowym spodzie czy sałatka?

Domową wegańską pizzę robię na wiele sposobów. Cuduję i kombinuję. Raz jest bez drożdży, na cienkim cieście, raz na grubym (nadmierna potrzeba glutenu), raz bardziej kolorowa, a raz zupełnie zielona, czy czerwona. Ale zawsze pyszna. Pizzę robię najczęściej wtedy, kiedy na drugi dzień nie wychodzę z domu, gdyż uwielbiam sos czosnkowy. Pizza z reguły jest u mnie z jednym z dwóch sosów: czosnkowym oraz pomidorowym. Tym razem nie było mowy o home office kolejnego dnia i sosem była passata pomidorowa, a kilka ząbków czosnku tylko w wersji pieczonej. Moja pizza charakteryzuje się zazwyczaj bogatym garniturem, czyli jest solidnie obłożona zielskiem. Któregoś razu zaprosiłam znajomych, w kuchni stała blacha z pizzą, pięknie się prezentując oczywiście, na co jedna z koleżanek zareagowała: „Jaka piękna sałatka!”. To fakt, moja pizza nie przypomina takiej typowej włoskiej, czy tej z pizzerii, jest zupełnie inna. Ale za to jaka smaczna! Ja tam wolę taką domową… Ale jak Wy też stwierdzicie: „To nie pizza, to sałatka!”, to przyjmijmy, że to sałatka na drożdżowym, razowym cieście orkiszowym. Nie będzie mi przykro. 😉

Wegańska pizza na razowym spodzie? A to w ogóle możliwe?

Ależ oczywiście! Często robię pizzę bez sera, za to z pieczarkami, brokułami, czosnkiem (lub cebulką), papryką, szpinakiem, jarmużem, czerwoną fasolą oraz przyprawami. Smaruję ją lekko oliwą, żeby nie była taka sucha. Przemawia to jednak bardziej za tym, że to jednak sałatka, a nie pizza. 😉 Ale istnieje również coś takiego jak wegański ser z białka sojowego oraz oleju kokosowego. Może to i wegański fast-food, który zawiera sporo tłuszczu, ale od czasu do czasu pozwalam sobie na taki smaczny grzeszek, kiedy mam wielką ochotę właśnie na pizzę. Moja pizza jest zawsze razowa. Białej mąki w mojej kuchni nie uraczysz, nooo może oprócz małych ilości podczas bawienia się w lepienie pierogów (klik). Z reguły spód robię z mąki razowej orkiszowej, ale ostatnio zaczęłam robić z razowej mąki jęczmiennej, która naturalnie zawiera mało glutenu, więc też i nie rośnie tak bardzo, a w smaku spód wychodzi pyszny. Do pizzy dodaję przyprawy: oregano, bazylię, czosnek, pieprz oraz przyprawę pomidorowo-czosnkową z czarnuszką, która świetnie pasuje do pizzy, zarówno wizerunkowo, jak i smakowo.

Przepis – czytaj dalej: http://dobrezielsko.pl/weganska-pizza-na-razowym-spodzie/2/.

wegański ser do pizzy

43 myśli na temat „Wegańska pizza na razowym spodzie

  1. Zawsze jak otwieram Twój wpis, to wiem, ze czytając go zacznę byc glodna. Tym razem też tak jest 🙂
    Pizzy nigdy sama nie robiłam, ale prośby dzieci chyba mnie do tego zmuszą. Teraz już wiem skąd wezmę przepis 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

    • Warto wypróbować przepis. Można za każdym razem robić pizzę z innymi dodatkami – wedle własnych preferencji. 🙂

    • Bardzo się cieszę. 🙂 U nas ostatni tydzień minął pod znakiem pizzy – wyszło ich chyba łącznie cztery… Raz zaprosiliśmy gości. 🙂

  2. U nas zdecydowanie króluje domowa pizza 🙂 Czasem lubię zjeść taką na grubym spodzie, jak Babcia robiła, ale najczęściej robimy na cienkim. Narzeczony uwielbia wersję z rukolą i oliwkami, dlatego zazwyczaj połowa pizzy wygląda inaczej 😀

    • Rukola i oliwki to również super dodatki. Mój mężczyzna zrobił ostatnio marinarę – pomidory, czosnek i oregano. Pycha!

  3. Razowy spód – to się chwali! Rzadko robię pizzę, bo wydaje mi się dosyć nieprzewidywalna – za każdym razem ciasto wychodzi mi inne. 🙂 I przyznaję, że chociaż preferuję mąki inne niż biała pszenna, to akurat do pizzy zawsze stosowałam pszenną. Ale pora to zmienić i wykorzystać w kuchni Twój pyszny przepis!

  4. Wow zdecydowanie jesteś kreatywna osoba 🙂 wegańska pizza…nie sądziłam ze to możliwe, ale brzmi pysznie! Koniecznie trzeba wypróbować!

  5. O Boże po co ja to o tej porze czytam? Tylko się głodna zrobiłam taka apetyczna ta pizza 🙂 Grzechu warta i koniecznie trzeba wypróbować przepis na czasie 🙂

  6. Nigdy nie jadłam takiej pizzy, ale z chęcią bym spróbowała <3 Uwielbiam poznawać nowe smaki, a nie dość że Twoja pizza wygląda świetnie, to jest też zdrowa i pomocna np., gdy przejdzie się na dietę. Przepis zaraz zapiszę i na pewno spróbuję. Mimo, że nie jestem wegetarianką ani weganką, to mięsa i tak za często nie jem, bo za nim po prostu nie przepadam.
    Aha! Zapomniałam dodać, że uwielbiam domowe pizze. Po pierwsze mamy możliwość wyboru dodatków, które lubimy najbardziej oraz może być to świetny sposób na zabawę z dzieckiem czy też będzie pomocne przy zacieśnianiu relacji z partnerem.
    Pozdrawiam

    • A ja myślę, że nawet nie kapną się, że jest nietradycyjna. 😉 Zawsze możesz zrobić tylko dla siebie. Na pewno zjedzą Ci co najmniej połowę. 😉

    • Dodatki można modyfikować według uznania. Wypróbuj i przekonaj się, że wegański przepis może być pyszny. 😉

  7. Z pizzą na razowym spodzie utrafiłaś idealnie w mój gust 🙂 Uważam, że mąka razowa jest dużo bardziej wyrazista w smaku (poza oczywistą korzyścią wynikającą z niższego indeksu glikemicznego i wyższej zawartości błonnika). W ogóle świetne przepisy masz na stronie 🙂

Dodaj komentarz

Inline
Inline