Wegański mazurek daktylowy z czekoladą, tahiną i migdałami

Wczoraj miałam tak dzień zakręcony, że wszystko mi się myliło, do tego stopnia, że nawet auta pomyliłam – wszak były tego samego koloru… W głowie miałam tylko jedno – coś dobrego słodkiego. Obudziłam się wczoraj z myślą, że oprócz pasztetu jaglano-pieczarkowego zrobiłabym na święta jakieś ciasto, a takie typowo świąteczne robiłam przecież dawno temu w zamierzchłych czasach. Od paru dni wymieniałyśmy się z przyjaciółkami inspiracjami na mazurkowe nadzienie i tak oto w czwartkowy poranek pojawił się pomysł na wegański mazurek daktylowy z tahiną i migdałami. ❤ Nie mogłam się skupić cały dzień, a ciasto robiłam dziś po północy. Poczęstujcie się, została jeszcze połowa. 

Wegański mazurek, czyli z czego zrobić nadzienie

Mazurek kojarzy mi się z migdałami i bardzo słodką, gładką, gęstą, wręcz syropową masą. To, że będą w nim migdały, to było do przewidzenia, ale zastanawiałam się co jeszcze. U nas jada się kolorami, potrawy muszą się odpowiednio komponować i współgrać kolorystycznie. Miałam kilka pomysłów na nadzienie i przyznam, że nawet podczas robienia wegańskiego mazurka daktylowego zmieniłam swój pierwotny zamysł i wyszło idealnie.

Składniki i inne wersje wegańskiego mazurka

Wegański mazurek z nadzieniem daktylowym jest mega słodki, ale to dobre kalorie, pochodzące z daktyli. Świetnie przebija się przez nie gorzkawa nuta czekolady. Idealna przyjemność na święta i nie tylko. Przed chwilą przyszli sąsiedzi i zostały tylko dwa kawałeczki… Chyba jutro zrobię ponownie podobny mazurek. Tym razem pokombinuję nadzienie daktylowe z mlekiem kokosowym i wiórkami. Ostatnio nałogowo kupuję świeże daktyle. Obłęd.

wegański mazurek

Przepis na wegański mazurek daktylowy z tahiną i migdałami

Proporcje podane na blachę o wymiarach ok. 40 x 28 cm.

Czego nam potrzeba?

Spód:

  • 200 g mąki owsianej (bezglutenowej)
  • 200 g mąki orkiszowej (w wersji bezglutenowej może być sama mąka owsiana bezglutenowa lub wymieszana z mąką jaglaną, gryczaną lub z brązowego ryżu)
  • 100 ml mleka roślinnego (polecam migdałowe), opcjonalnie przegotowana przestudzona woda
  • 100 ml oleju kokosowego nierafinowanego
  • 3 łyżki tahiny
  • 2 łyżki syropu daktylowego lub trochę innego słodzika wg uznania
  • pół łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Nadzienie:

  • 300 g świeżych lub suszonych daktyli
  • 4 łyżki syropu daktylowego
  • 1 tabliczka roztopionej gorzkiej czekolady
  • łyżka kakao lub karobu
  • kilka łyżek mleka roślinnego, opcjonalnie wody

Posypka:

  • blanszowane migdały lub płatki migdałowe

Jak to zrobić?

Przygotowania do mazurka zaczęłam od zalania migdałów ciepłą wodą i ich odstawienia w celu zdjęcia skórki. Można oczywiście pominąć ten etap i kupić gotowe blanszowane migdały. Im cieplejsza woda, tym skórki chętniej i szybciej odejdą, ale też nie warto wlewać wrzątku i niszczyć witamin, polecam cierpliwie zaczekać. Spód do mazurka robię z mąki owsianej wymieszanej z mąką orkiszową. U nas w domu mamy tylko mąki razowe (typ 1800-2000) i jesteśmy przyzwyczajeni do razowych spodów. Niemniej jednak są one cięższe i niektórym smakują jak pieczywo – wtedy polecam mąki z niższym typem (np. orkiszową typ 700). Im wyższe oznaczenie przy mące, tym jest ona bardziej zasobna w błonnik, witaminy i składniki mineralne. W wersji bezglutenowej dajcie owsianą bezglutenową, gryczaną, jaglaną lub z brązowego ryżu.

Co dalej?

Mieszamy mąki w misce, dolewamy roztopiony olej kokosowy, mleko roślinne, dodajemy syrop daktylowy, tahinę, proszek do pieczenia (opcjonalnie sodę), szczyptę soli. Rzadko dodaję do wypieków proszek do pieczenia, ale chciałam uzyskać nieco inne ciasto niż przy tartach, które wielbię. Całe ciasto zagniatamy w bryłę, owijamy folią lub zamykamy w pojemniku i wstawiamy do lodówki na minimum 30 minut (można potrzymać i godzinę). Jeśli ciasto będzie zbyt suche, dolewamy ciut mleka roślinnego, jeśli jest zbyt gęste, dodajemy więcej mąki. Po wyjęciu ciasta z lodówki bierzemy dużą deskę i wałek i zabieramy się za wałkowanie ciasta na grubość ok.  0,5 cm. Staramy się uzyskać formę jak najbardziej zbliżoną do formy blachy, czyli w moim przypadku prostokąta. Jeśli forma rozwałkowanego ciasta będzie nieregularna, możemy wykroić ją nożem lub już na blaszce docisnąć palcami przy brzegach. Ciasto wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 40 minut.

wegański mazurek daktylowy

Daktylowe nadzienie

Kiedy ciasto się piecze, przygotowujemy daktylowe nadzienie. Do mojego nadzienia wybrałam świeże daktyle, są o niebo lepsze niż suszone. Z daktyli usuwamy pestki, wrzucamy do miski, wlewamy syrop daktylowy, zostawiamy na chwilę, dosypujemy kakao lub karob i kilka łyżek mleka roślinnego i miksujemy blenderem ręcznym. Masa ma być gęsta i w miarę gładka. Jeśli potrzeba dodajemy ciut więcej mleka roślinnego lub daktyli (ja dolałam łyżkę syropu daktylowego). Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Po upieczeniu ciasta wylewamy czekoladę, czekamy chwilę i rozkładamy równomiernie masę daktylową. Migdały możemy poukładać przy brzegach, aby nasz wegański mazurek przypominał bardziej tradycyjną jego wersję. Możemy także pójść na łatwiznę, tak jak ja, i rozrzucić połówki migdałów lub płatki migdałowe na całej powierzchni ciasta. Ja swój mazurek włożyłam jeszcze na parę minut do rozgrzanego piekarnika, żeby nieco podprażyć migdały. Nie jest to konieczne i zdrowiej tego nie robić, ale jest smaczniejsze…

Udanych, słodkich i spokojnych świąt. Niech wiosna zagości w Waszych serduchach,
Małgosia

Przepisy na inne ciasta:

Bezglutenowe wegańskie brownie z burakami, chrupiącymi migdałami i orzechami

Tarta orzechowa słodzona syropem klonowym

Wegańskie brownie z migdałami, orzechami i malinami

9 myśli na temat „Wegański mazurek daktylowy z czekoladą, tahiną i migdałami

  1. Mmmm, piękne zdjęcia – od razu chce się pochłonąć całego mazurka! 🙂 W moim rodzinnym domu nigdy nie piecze się mazurka, ale mam ochotę spróbować – nowości są przecież super! A w wersji fit jeszcze bardziej.
    I kusi mnie ten pasztet jaglano-pieczarkowy. 🙂

Dodaj komentarz

Inline
Inline