Wegańskie calzone z pieczarkami

Jakiś czas temu przy robieniu wegańskiej pizzy wpadłam na pomysł, aby zrobić wegańskie calzone z pieczarkami oraz wypróbować farsz porowo-szpinakowo-czosnkowy. Kolejny wypiek był właśnie takim sporawym pierogiem, do którego zrobiłam kilka rodzajów farszu. Praktycznie wyszło coś w rodzaju faszerowanego pieczywa czosnkowego z pomidorkami, bazylią oraz oliwą, czyli w iście włoskich klimatach. Przypomniałam sobie o tym przepisie dziś, kiedy robię kolejną wegańską pizzę. Z calzone jest może ciut więcej brudnych garów, niż przy zwykłej pizzy, ale myślę, że warto spróbować! Stawiam na ciasto razowe i najlepiej wychodzi mi z mąki orkiszowej. Jest ciut bardziej zbite niż to wyrabiane z mąki zwykłej i mniej rośnie, ale za to jest zdrowsze i smakowo na mój gust lepsze. Z kolei z mąki pszennej razowej jest jeszcze bardziej zbite. Nie wszystkim smakuje razowe ciasto i tak sobie myślę,  że do razowego smaku po prostu trzeba dojrzeć. 🙂

Czego nam potrzeba? (6 pierogów)

Ciasto:

  • 50 g drożdży
  • 300 g mąki orkiszowej (lub pszennej pełnoziarnistej)
  • 100 g mąki orkiszowej (lub pszennej zwykłej)
  • 50 g mąki z ciecierzycy (opcjonalnie)
  • łyżeczka soli
  • łyżka oliwy
  • bazylia
  • ząbek czosnku
  • woda (miej pod ręką ok. 0,5 l przegotowanej przestudzonej wody)

Farsz:

  • 200 g pieczarek borowikowych (brązowych) lub białych
  • 2 ząbki czosnku (lub 1 duża cebula)
  • 100 g szpinaku
  • parę liści pora
  • sól, pieprz, oregano, bazylia

Jak to zrobić?

Najpierw przygotowujemy zaczyn z drożdży na ciasto. Drożdże rozpuszczamy w szklance ciepłej wody, dodajemy trochę mąki i odstawiamy na 30 minut. Następnie dodajemy mąkę, sól, oliwę, zioła, sprasowany czosnek oraz trochę wody i wyrabiamy ciasto. Ciasto ma się plastycznie dać urobić. Jeśli jest zbyt rozbełtane, dodajemy mąki, jeśli zaś zbyt zbite, dodajemy trochę wody. Po wyrobieniu ciasta odstawiamy je na około godzinę w ciepłe miejsce, żeby trochę urosło. W tym czasie przygotowujemy farsz. Ja wybrałam dwa – pieczarkowy oraz szpinakowo-porowy. Można zrobić je na dwa sposoby – krótszy i dłuższy. Krótszy – bierzemy zielsko i blendujemy. Dłuższy – dusimy na patelni. Pierwszy sposób, o ile łatwiejszy i szybszy, to jednak daje farsz zbyt wodnisty, a to średnio się potem ma do ciasta, chyba że porządnie odsączymy. Drugi zaś wymaga trochę więcej czasu, ale za to podduszony farsz nie ma już tyle wody. Ja robiłam na dwa sposoby i każdy ma swoje plusy i minusy. 😉 Do każdego farszu dodajemy ząbek czosnku (lub podduszoną cebulę) oraz przyprawy.

Wracamy do ciasta. Wyrabiamy (najlepiej wałkiem) taki okrągły placek o średnicy między 10-15 cm, nakładamy przygotowany farsz, zwilżamy brzegi placka wodą i zamykamy go, lepiąc pieroga. Calzone pieczemy przez ok. 45 min. w temperaturze 180-200 stopni (wyższa temperatura = bardziej wypieczone). Za pierwszym razem wyszły mi pierogi-giganty, kolejny raz wzięłam mniejsze placki i wyszło tak, jak chciałam. 😉 Calzone podajemy z oliwą, pomidorami, czosnkiem, bazylią, natką pietruszki (neutralizuje aspołeczny charakter czosnku).

Smacznego!

weganskie-calzone-z-pieczarkami-12

weganskie-calzone-z-pieczarkami-80

weganskie-calzone-z-pieczarkami-79

33 myśli na temat „Wegańskie calzone z pieczarkami

  1. Nie wiem jak to jest, ale jako wielbicielka mięska darzę niezrozumiałą dla mnie sympatią kuchnię wegańską 🙂 Grunt to różnorodność. ciekawy przepis, zapisuję do wypróbowania.

  2. Wszystko co uwielbiam… Pieczarki, szpinak, por <3 Ostatnio coraz częściej zaglądam do kuchni wegańskiej, dlatego z przyjemnością spróbuję takiego calzone 🙂 Fakt, że za tą formą pizzy nie przepadam, ale dlaczego nie? 🙂 Poza tym mąż będzie happy 🙂

  3. Nie powinnam tutaj dzisiaj zaglądać o tej godzinie 🙂 Ślinotoku dostałam i już się zastanawiam jak jutro sobie zorganizować takiego pieroga.

Dodaj komentarz

Inline
Inline