Prosto i uważnie na co dzień - recenzja książki Agi Krzyżanowskiej
Książki,  Lifestyle

Prosto i uważnie na co dzień – recenzja książki Agi Krzyżanowskiej

Bez czego nie możesz tak naprawdę żyć? Czy wszystko, co robisz, jest warte Twojego czasu? Czy mniej na pewno znaczy więcej, a może znaczy lepiej? Tegoroczna jesień mija mi z książką „Prosto i uważnie na co dzień. Wybierz najlepsze, z reszty zrezygnuj” Agi Krzyżanowskiej, autorki jednego z moich ulubionych blogów Agnes on the cloud. Książką inną niż wszystkie. Niezmiernie przydatną, Traktującą o tym, co ważne. Na co dzień. 

Książka idealna na jesień

Najlepszy sposób na jesienny wieczór? Rozgrzewająca herbata, kominek ze świeczką i olejkiem eterycznym. Spokój, cisza i dobra książka. Książkę „Prosto i uważnie na co dzień” zaczęłam czytać we wrześniu, siedząc z moim ukochanym nad brzegiem jeziora. Wyłączyłam się zupełnie i zaczytałam uważnie w słowach, które są mi bliskie. Książka mnie urzekła do tego stopnia, że sięgam po nią już trzeci raz, by wydobyć z niej jak najwięcej. Czytając ją, mam wrażenie, że czytam własne przemyślenia. Lubię zatapiać się w takich klimatach, odłączyć się od codzienności i pobyć sama ze sobą. To książka idealna na spędzenie czasu nie tylko na łące czy działce, w pociągu, ale także pod ciepłym kocem z filiżanką ulubionej herbaty. A ja lubię książki. Zwłaszcza takie jak ta – książki, której autor(ka) utożsamia się z czytelnikiem, bo wraz z nim żyje w tej samej czasoprzestrzeni.

Co znajdziesz w książce „Prosto i uważnie na co dzień”?

Książka „Prosto i uważnie na co dzień”, oprócz wstępu i zakończenia, podzielona jest na kilka rozdziałów: Podstawowe idee esencjalizmu, Świat, Przestrzeń, Umysł, Relacje, Dusza, Codzienność ezencjonalna. Przemyśleniom oraz wspomnieniom autorki towarzyszą starannie dobrane cytaty oraz zdjęcia przywołujące spokój, powolność, radość i chwile zamknięte w uważność. Słowo klucz książki to esencjonalizm – wyciągnięcie na powierzchnię codziennego przeżywania tego, co najistotniejsze, radosne i dla nas bliskie. To, co sprawia, że żyjemy w zgodzie ze sobą i chce nam się żyć. Regularne porządki i odrzucanie balastu – relacji, wspomnień, projektów i działań, które nas ciągną w dół i zakłócają równowagę wewnętrzną, kłują, drażnią i drapią. Przeszkadzają. Nie na tym polega nasze życie, aby nieustannie o tym myśleć, zamartwiać się i zagryzać zęby. Nie to jest istotą życia. A co więc nią jest? Poprzez poszczególne autorka stara się zwrócić uwagę czytelnika na to, co może być dla niego kojące i ważne.

Uważność – naturalny dar, modne słowo czy utopia?

To, czego uczy „Prosto i uważnie na co dzień”, to zwrócenie uwagi na… uważność. Zdanie sobie sprawy, że nie jest ona wybujałym pojęciem, modnym sloganem czy też utopijnym celem, do którego wszyscy dążą i muszą się nabiegać, aby ją osiągnąć. Zupełnie nie. Współczesna rzeczywistość i kultura nadmiaru, a także nasza żądza posiadania wszystkiego, co się nam oferuje, sprawiły, że zaśmiecamy naszą przestrzeń i codzienność pseudoprzydatnym bełkotem i niemieszczącymi się, zalegającymi latami przedmiotami zbędnej potrzeby. Nie potrafimy skupić się na chwili tu i teraz, tej, która trwa. Nie potrafimy pozbyć się dystraktorów, które pozornie tworzą nasze bycie. Nie wyobrażamy sobie życia bez tych wszystkich gadżetów, powiadomień, wmówionych frazesów, że musimy mieć to, tamto i siamto i jeszcze coś, o czym nie wiemy, a co na pewno rozwiąże nasze wszelkie problemy. Aga zwraca nam uwagę na to, do jakiego stopnia pozwoliliśmy światu zewnętrznemu wtargnąć do naszej przestrzeni i zająć każdy zakamarek myśli. Chociaż autorka niczego nie narzuca, to mimochodem czytelnik chce się zatrzymać, odkrywając z niedowierzaniem, że „babka ma całkowitą rację!”. Bo wystarczy tak niewiele… Wystarczy wrócić do któregoś z pozytywnych wspomnień z dzieciństwa, zatrzymać się i zastanowić, gdzie byliśmy wtedy myślami – właśnie w tym miejscu, w tamtym tu i teraz. Wystarczy zapatrzeć się chwilę, jak to robią dzieci. Bo dzieci naturalnie są skupione na jednej rzeczy. Zupełnie inaczej niż dorośli. Którym pomogłyby proste gesty… wyłączyć telefon, zamknąć komputer, wyjść do lasu. Pozornie zamknąć się, by naprawdę otworzyć. Da się. I nie potrzeba wiele – odważyć się powiedzieć „nie” i żyć inaczej.

Dlaczego tak trudno żyć prosto i uważnie na co dzień?

Bo żyjemy za szybko, mówiąc, że to świat narzuca nam swoje tempo. Owszem, z jednej strony żyjemy w społeczeństwie, za którym wypadałoby nadgonić, ale z drugiej strony jesteśmy my – niepowtarzalni, wyjątkowi, z własnymi przeżyciami, doznaniami, wspomnieniami, motywacją, umiejętnościami, wartościami, priorytetami. I to powinno być clou naszego codziennego życia. Prosto i uważnie na co dzień, w skupieniu na tym, co ważne i bliskie, co daje radość, motywuje i daje kopa do działania. To ludzie, z którymi rezonujemy, to wszystko to, co robimy, a co sprawia, że się uśmiechamy. Proste czy trudne?

Czego nauczyła mnie książka?

Metauważności. Tak, metauważności. Zwróciła mi uwagę, jak prosto jest zdać sobie sprawę z tego, że życie jest proste i że to my komplikujemy je sobie na siłę. Książka pomogła mi także zaakceptować moją niedoskonałą codzienność, dopiąć pewne przemyślenia, uświadomić sobie, że można żyć pełnią życia, odrzucając krzyczące z każdej strony „musisz (to mieć)”. Pomogła mi nauczyć się nudzić, uprawiać sport, spacerować, zbierać liście, gotować, nie czesać się, fotografować, przytulać się z ukochanym przez 4 dni ostatniego długiego weekendu nieprzerwane żadną pracą, mailami, telefonami i innymi dystraktorami. By nabrać energii do nowych działań, realizacji marzeń i świadomego budowania codzienności. Wrócić do niezmąconego niczym świata bez pośpiechu. I czuć się wolną.

Prosto i uważnie na co dzień – książka idealna także na świąteczne prezenty

Zacznij jednak od siebie. Zrób sobie prezent – przeczytaj książkę „Prosto i uważnie na co dzień”. Podaruj ją także komuś, kto nie może przestać gonić za czasem, kto ciągle powtarza, że go nie ma, kto nie wie, za co się zabrać. Brzmi bardzo znajomo? Myślę, że każdy z nas wyciągnąłby z tej książki wiele. Warto ją przeczytać. 

Ja już lecę do moich garów. Właśnie Aga mi napisała: „Gotuj, goń ludzi do weganizmu, to ważne”. 🙂

Książkę wydało Wydawnictwo Pascal.
Liczba stron: 240
Format: 162 x 210 mm
Rok wydania: 2018

One Comment

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.