Uprawa ziół na balkonie i w domu, czyli babranie się w ziemi

Uwielbiam zielsko! Takie z własnej grządki najbardziej. Ale jako, że jestem mieszczuchem, a do mojego ukochanego ogrodu u znajomych mam te kilkaset kilometrów (klik), to uprawiam sobie ziółka w domu. Z reguły zawsze czekam na wiosnę – kupuję skrzynki, parę kilogramów ziemi i nasionka. Własna uprawa ziół, czy też drobnych warzyw, jak rzodkiewka, to jest to, co pasjonatka zdrowego jedzenia lubi najbardziej. Co prawda znalazłam sposób na całoroczną uprawę (klik) zielska niekorzeniowego, ale lubię patrzeć, jak balkon zieleni się pełnymi ziół i warzyw skrzynkami. No i to babranie się w ziemi… 

Dlaczego warto uprawiać własne zioła?

Domowa uprawa ziół staje się coraz bardziej popularna, tym bardziej, że jest łatwa i szybko daje efekty. Wystarczy tylko przestrzegać podstawowych zasad pielęgnacji i doglądać co jakiś czas naszego zielska. Świeży zapach mięty, oregano, czy bazylii uprawianych na własnym parapecie, czy tarasie oraz ich intensywny smak w potrawach to auty, które nie mają sobie równych z tym, co oferują sklepowe nowalijki. Ponadto mamy pewność, że nasza uprawa jest pozbawiona niechcianych elementów, czyli pestycydów. Nie jestem jednak specjalistką od ogrodnictwa, aby móc zebrać dobre rady dotyczące uprawy domowego zielska przed ich wykorzystaniem na talerzy, chociaż to jedyne zielsko, które mi rośnie jak na drożdżach. Z pomocą przyszła więc mi inna pasjonatka zielska, tego bardziej ogrodowego, Dorota z bloga Microgarden: http://microgarden.pl.

Uprawa ziół na balkonie – od czego zacząć?

Pozytywne nastawienie oraz chęć do nauki uprawy ziół i systematycznej pracy, to już połowa sukcesu. Oprócz tego potrzebne będą ogrodnicze narzędzia pracy, czyli nasiona wybranych roślinek, ziemia i doniczki. Dodatkowo przydadzą się także rękawice ogrodnicze i mała łopatka, dzięki nim uprawa ziół będzie łatwa i przyjemna.

Jakie wybrać rośliny?

Trzeba mieć świadomość, że każda roślina wymaga regularnego podlewania, przycinania, doglądania i reagowania, gdy pojawią się pierwsze oznaki chorobowe. Dlatego planując parapetowy zielnik, należy dokładnie przeanalizować potrzeby domowników i wybrać te rośliny, które będą z ochotą pielęgnowane i jeszcze chętniej zjadane. Należy również racjonalnie podejść do określenia pracy, jaką można poświęcić na uprawę – osoby zabiegane powinny wybrać gatunki szybko rosnące oraz odporne na okresowe braki wody (czyli coś dla osób, którym zdarza się zapominać o podlewaniu). Bardzo dobrze sprawdzi się bazylia, mięta, melisa, oregano, a także szpinak, szczypiorek i szałwia. Najłatwiej zacząć od zakupu torebek z nasionami, które w zimie i wczesną wiosną pojawiają się praktycznie w każdym sklepie ogrodniczym. Znajdują się na nich podstawowe informacje dotyczące uprawy na balkonie i w ogrodzie – kiedy wysiać, kiedy przesadzić do docelowego pojemnika, jak gęsto sadzić i kiedy można zacząć jeść.

Ziemia i doniczki

Najlepiej zaopatrzyć się w podłoże dedykowane ziołom – zawierają one odpowiednie mieszanki torfu, piasku i nawozów, które będą się powoli uwalniały w trakcie wzrostu roślin. Jednak przy pierwszych siewach można spokojnie wykorzystać uniwersalną ziemię, a w trakcie sezonu wegetacyjnego dodawać nawozu.

Zioła najlepiej wysiewać do specjalnych mini-szklarni, które pozwalają zachować wysoką wilgotność powietrza i gleby potrzebną do kiełkowania w pierwszych dniach wzrostu. Umożliwiają także uprawę jednocześnie kilku gatunków w małych pojemniczkach połączonych w plastikową paletę. Mimo że koszt mini-szklarni nie jest wysoki (ok. 10 zł/sztuka), to dla początkujących ogrodników z powodzeniem wystarczy plastikowy pojemnik, np. po owocach.

Uprawa ziół na balkonie i w domu – czytaj dalej: http://dobrezielsko.pl/uprawa-ziol-na-balkonie/2/.

Uprawa ziół na balkonie

22 myśli na temat „Uprawa ziół na balkonie i w domu, czyli babranie się w ziemi

  1. U mnie wszystkie kwiatki zdychają ;) Mam działkę, na której już zaczęłam prace w tym roku, ale marzy mi się właśnie uprawa ziół na balkonie (zwłaszcza, że mam aż trzy). W tym roku chyba spróbuję.
  2. Właśnie jutro planujemy się za to zabrać! Także bardzo szalenie się cieszę że do Ciebie trafiłam. Planujemy skrzynkę z jedzeniem zrobić
    • To Dorota z bloga Microgarden. Ona jest specjalistką, ja rzuciłam tylko pomysłem. :) Cieszę się, że wpis Ci się spodobał. :)
  3. U mnie generalnie odpada uprawa ziół na balkonie, bo po pierwszy nie mam balkonu a ogród ;) Więc zamiast w doniczkach, mam po prostu najróżniejsze, jadalne rośliny bezpośrednio w glebie. Jedynyn wyjątkiem jest bazylia oraz rozmaryn, które rosną w domu na ganku.
  4. U mnie na parapecie nie ma już ani centymetra wolnego miejsca ;) jest bazylia w dwóch odmianach (zwykła i czerwona), oregano, mięta (choć niewiele wykiełkowało), pomidory (trzy odmiany karłowe idealne na balkon), niedawno wysiałam rozmaryn i tymianek i już pojawiły się małe roślinki :) w tym roku planuję zrobić ziołowo-warzywny ogródek na balkonie :)

Dodaj komentarz