wegańskie bezglutenowe naleśniki
Bezglutenowe,  Ciasta, tarty i desery,  Kolacja,  Obiad,  Śniadanie

Wegańskie bezglutenowe naleśniki owsiano-lniane

Nie wiem, jak to się dzieje, ale ostatnio aż trzy osoby spytały mnie, jak robię wegańskie bezglutenowe naleśniki. W zasadzie pytanie o przepis na wegańskie bezglutenowe naleśniki pojawia się dosyć często. Ja robię wegańskie bezglutenowe naleśniki na różne sposoby, kombinuję z różnymi mąkami, najczęściej jest to mąka ryżowa lub owsiana. Ale oczywiście wszystko zależy od tego, z czym te naleśniki chcę zjadać, czy będą w wersji na słodko, czy na wytrawnie, czy można je posłodzić już w cieście, np. dodając do niego bardzo dojrzałego banana, który również ma właściwości zlepiające, czy też pasują do nich składniki bardziej neutralne.

Jakie mąki nadają się na wegańskie bezglutenowe naleśniki?

Niektóre moje pomysły podałam we wpisie na bezglutenowe pancakesy, gdzie wykorzystałam mąkę ryżową oraz mąkę z tapioki. Inne patenty na wegańskie bezglutenowe naleśniki to mąka kokosowa, którą ja jednak wolę dodawać do racuchów, mąka kasztanowa (najlepsza do naleśników na słodko), a także mąka owsiana (wersja bezglutenowa ze specjalnym oznaczeniem przekreślonego kłosa na opakowaniu). Jako zagęszczasz dodaję właśnie mąkę z tapioki, mąkę ziemniaczaną albo siemię lniane. Jak przekazywałam ostatnio moje sposoby na bezglutenowe wegańskie naleśniki, aż postanowiłam zrobić sobie naleśniki na obiad. Jakoś tak się zdarzyło, że w domu nie miałam zbyt dużo skladników, praktycznie tylko mąka owsiana, lniana i siemię lniane. I postanowiłam zrobić naleśniki na bazie tylko z tych dwóch (trzech) składników. I wyszły przepyszne! Dzielę się więc z Tobą przepisem.

Przepis na wegańskie bezglutenowe naleśniki owsiano-lniane

Proporcje podane na +/- 10 naleśników. Ja smażę naleśniki na płaskiej patelni o średnicy ok. 22 cm. Płaska patelnia stworzona specjalnie do naleśników naprawdę czyni cuda.

Składniki:

  • 400 ml letniej wody lub neutralnego mleka roślinnego, np. owsianego
  • 200 g płatków owsianych lub mąki owsianej (bezglutenowej)
  • 100 g mąki lnianej
  • 100 g siemienia lnianego
  • 1 łyżka oleju ryżowego, kokosowego lub rzepakowego
  • szczypta soli

Wykonanie:

Siemię lniane zalewam gorącą wodą w proporcji 2:1 i odstawiam na ok. 15 minut, żeby zrobił się lniany glut. Płatki owsiane mielę na mąkę w blenderze wysokoobrotowym (ja używam blendera molekularnego Ronic). Do miski wsypuję wsypuję zmielone płatki owsiane, dodaję gluta z siemienia lnianego, sól oraz olej, a następnie wodę. Wszystko razem blenduję do uzyskania aksamitnie gładkiej w miarę gładkiej lejącej się konsystencji. Konsystencja ma być dosyć gęsta. Jeśli zajdzie potrzeba, dodaj więcej wody lub mąki owsianej. Siemię lniane dosyć szybko zagęszcza ciasto i w miarę smażenia naleśników ciasto może jeszcze zgęstnieć i potrzeba będzie dodać do niego nieco wody. Chochelkę ciasta przelewam na patelnię i smażę kilka minut z każdej strony aż naleśniki się zarumienią. Z ciasta wychodzą dosyć grube naleśniki (w odróżnieniu np. od przepisu z mąki ryżowej i z tapioki), są dosyć puszyste, bez problemu dadzą się podważyć i przerzucić na drugą stronę.

Naleśniki z farszem

Wegańskie bezglutenowe naleśniki lniano-owsiane wychodzą w miarę neutralne w smaku, chociaż jak dla mnie bardziej pasują do dań wytrawnych. Gdybym miała robić je na słodko, dodałabym bardzo dojrzałego banana, a mniej siemienia lnianego.

A jakie są Twoje patenty na wegańskie bezglutenowe naleśniki?
Małgosia

Wypróbuj przepis na wegańskie pancakesy z konfiturą:

http://dobrezielsko.pl/bezglutenowe-pancakes-z-porzeczkami/

6 komentarzy

    • Dobre Zielsko

      Jest napisane przy przepisie - ok. 10. :) Pierwszy był mały próbny, więc go nie liczyłam. :) I wiele zależy od rozmiaru patelni - u nas standardowa, ok. 22 cm. Polecam bardzo specjalną płaską patelnię do naleśników.
    • Dobre Zielsko

      W ogólnym ujęciu przyjmuje się, że owies jest naturalnie bezglutenowy, ale w kontekście diety bezglutenowej należy określić i wyjaśnić kilka kwestii. Po pierwsze, wskażmy, dlaczego jest stosowana dieta bezglutenowa. Czy rzeczywiście musi być wprowadzona ze względu na celiakię, nietolerancję glutenu, nadwrażliwość na gluten, czy choroby autoimmunologiczne. Czy też dieta wcale nie musi być restrykcyjna i ograniczenie glutenu wynika bardziej z mody na „gluten free”. Owszem, ograniczenie glutenu w postaci białego pieczywa, napuszonych ciasteczek i pączków, czy też przetworzonych produktów, w których gluten pełni substancję wypełniającą, wyjdzie na dobre każdemu bez dyskusji i do takiego „ograniczania glutenu” zachęcam wszystkich. Jednakże w takim przypadku nie chodzi tylko i wyłącznie o gluten, ale o stopień przetworzenia żywności i pozbawienia jej szeregu substancji odżywczych. I tutaj zalecam produkty z pełnego przemiału, w tym przede wszystkim stare odmiany zbóż, jak orkisz, samopsza, płaskurka etc., które są zbożami glutenowymi, a także inne zboża i pseudozboża bezglutenowe. Tym bardziej w diecie wegańskiej, która znajduje się w centrum moich zainteresowań. Po drugie, określmy, dlaczego owies budzi kontrowersje w odniesieniu do diety bezglutenowej. Owies w czystej postaci jest bezglutenowy. ALE problem z owsem łączy się z dwiema kwestiami. Pierwszą z nich jest jego zewnętrzne zanieczyszczenie glutenem pochodzącym ze zbóż glutenowych, tj. pszenicy, żyta, jęczmienia. Dotyczy to wszystkich etapów produkcji zbóż i produktów zbożowych. Dlatego też owies jest traktowany jako potencjalne źródło glutenu i przez to produkty, które zawierają owies, ale nie jest to owies pochodzący z kontrolowanych upraw i zakładów produkcyjnych, nie są odpowiednie dla osób, które MUSZĄ stosować restrykcyjną dietę bezglutenową. Mogą one natomiast spożywać owies z odpowiednim oznaczeniem na opakowaniu „bezglutenowy”, czyli pochodzący z kontrolowanej produkcji. Dlatego też zdecydowana większość osób z nietolerancją glutenu może uwzględniać owies w swojej diecie, upewniając się, że jest wolny od glutenu. Jednakże, co podlega jeszcze badaniom naukowym, owies nie zawsze jest tolerowany przez osoby cierpiące na celiakię, gdyż zawiera białka podobne do frakcji glutenowej (awenalinę oraz aweninę). Co prawda ich ilości są dużo mniejsze niż białka glutenowe zawarte w „referencyjnej” pszenicy, ale niewielki odsetek osób cierpiących na celiakię nie toleruje „czystego” owsa. Dlatego też owies jest w tym zakresie traktowany jako zboże „glutenowe”. Tym samym uzasadnione jest wskazanie, dlaczego dana osoba stosuje dietę bezglutenową, zwłaszcza w kontekście popularności, a niekoniecznie zasadności, stosowania ścisłej diety bezglutenowej. Jeśli zaś dieta bezglutenowa musi być restrykcyjna, pacjent najczęściej jest zdiagnozowany w kierunku celiakii, prowadzony przez gastroenterologa oraz dietetyka i jest edukowany w tym zakresie.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.