Recenzja książki polowanie na grzyby
Książki

Wege-ekoteka #3 – Recenzja książki „Polowanie na grzyby”

Jesień to dla mnie czas spacerów po lesie wśród pięknie żółciejących drzew. Kojarzy mi się także z wiklinowym koszem oraz kaloszami, a jak kalosze, to i deszcz do tego. Tak pięknie pachnie las po deszczu. I tyle grzybów rośnie! Z książką „Polowanie na grzyby” taki spacer staje się jeszcze bardziej ciekawy i odkrywczy. 

Zaproszenie do lasu na polowanie na grzyby

Książka „Polowanie na grzyby” to swoiste zaproszenie do lasu. Na spacer, na grzybobranie i szukanie leśnych owoców. Bo las to nie tylko grzyby, ale i owoce leśne oraz wspólne spacery. Książka Zosi jest dzięki temu niezwykła. Gdy tylko pierwszy raz zobaczyłam okładkę i wzięłam książkę do ręki, od razu wiedziałam, że taka będzie. Nie jest zwyczajnym atlasem grzybów, ale właśnie łączy w sobie opowieść, rodzinne historie, szacunek do przyrody, wspólne odkrywanie i spędzanie czasu na łonie przyrody, elementy kulinarne, praktyczne porady, jak przygotować się na grzybobranie i jak zbierać grzyby, oraz solidną porcję wiedzy mykologicznej. A wszystko to przeplatane zdjęciami poglądowymi grzybów jadalnych, trujących oraz hodowlanych, a także zdjęciami z leśnych spacerów oraz rodzinnego grzybobrania.

Poznaj grzyby jadalne i naucz się rozpoznawać trujące

Core książki „Polowanie na grzyby” to atlas grzybów (nie tylko leśnych) napisany bardzo przystępnym językiem, poprzeplatany anegdotkami i rodzinnymi opowiastkami autorki. Aż chce się czytać, a potem iść do lasu i rozpocząć swoje własne polowanie na grzyby przedstawione w książce. Autorka podzieliła swój swoisty atlas grzybów oczywiście na te jadalne i trujące, ale zrobiła to w sposób zupełnie niespotykany. I tak, mamy rozdział o grzybach, które zbiera kolejno: każdy z nas, doświadczony grzybiarz, wariat grzybowy, grzybiarz całoroczny, totalny świr i grzybowy guru, mistrz kuchni, przestępca i domowy hodowca. I oczywiście niedoświadczony grzybiarz, który nie potrafi rozróżnić grzyby jadalne od trujących. Dzięki tej książce poznasz także rzadko spotykane, ale niesamowite okazy, które pokazują jak różnorodny i niezwykły jest świat grzybów.

 

 

Nie rozpoznajesz? Nie zbieraj!

Jeśli nie rozpoznajesz znalezionego grzyba, nie ryzykuj i idź szukać dalej. To podstawowa zasada grzybiarza. Przeciętny, mniej lub bardziej początkujący bądź okazjonalny grzybiarz rozpoznaje kilka do kilkunastu rodzajów grzybów. Oczywiście po lekturze książki „Polowanie na grzyby” będzie łatwiej rozpoznać i kilkadziesiąt różnych okazów, ale w przypadku zbierania grzybów ostrożności nigdy za wiele. Grzyby trujące niosą ze sobą zagrożenia dla zdrowia i życia, dlatego absolutnie należy zbierać tylko te grzyby, co do których jesteśmy w 100% pewni, że są jadalne i po prostu je rozpoznajemy. Większość grzybów niejadalnych ma blaszki, ale nie jest to reguła. I nie każdy grzyb rurkowaty jest jadalny – taki np. borowik szatański posiada przecież rurkowaty kapelusz i jest trujący. Najlepiej wybrać się na grzybobranie z atlasem grzybów i/lub z doświadczonym grzybiarzem.

Domowa uprawa grzybów

Grzyby można uprawiać także w domu oraz w ogrodzie. Jeśli tylko masz kawałek ciemnego i chłodnego miejsca lub gleby, uprawiaj np. boczniaki! To bardzo zdrowe grzyby – korzystnie działają na naszą mikrobiotę jelitową. Warto je jadać, ale jeszcze lepiej uprawiać i nie kupować zafoliowanych w markecie. No chyba, że nie masz wyboru. Ale i na wagę można kupić je na ryneczkach. Ja się tak napaliłam na własną uprawę boczniaka, że kombinuję, jak i gdzie ją umiejscowić, żeby była efektywna. Shiitake też się nada. Uprawa zielska mi już nie wystarcza. Czas na grzyby. Mój mąż się załamie…

 

 

Co przygotować z grzybów?

Grzyby można mrozić, marynować, smażyć, dusić, gotować, zasalać i kisić. U mnie w domu najczęściej się grzyby suszyło, a potem robiło pyszności na święta, np. pasztet soczewicowy z grzybami. Lubię także podsmażyć borowiki i podgrzybki na oliwie z ziołami, dodać do wegańskiego sosu beszamelowego i polać nim pyry albo pęczak jęczmienny, a do tego pieczone buraczki. Takie moje połączenie idealne. W książce „Polowanie na grzyby” autorka dzieli się swoimi przepisami na grzyby – większość da się łatwo zweganizować. Mi się spodobał pomysł na pasztet selerowy z suszonymi grzybami. Przepis zmodyfikuję i zobaczę, co wyjdzie. Jak wyjdzie, to pojawi się tutaj na blogu.

 

Mam nadzieję, że ta książka pomoże Ci w grzybobraniu i uprzyjemni jesienne spacery.
Warto po nią sięgnąć.

Małgosia

 

Tytuł książki: „Polowanie na grzyby”
Autor: Zofia Leszczyńska-Niziołek
Liczba stron: 288
Data premiery: 04/09/2019
Wydawca: Buchmann
Format: 190 x 240
Typ okładki: twarda

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak nie marnować żywności wegańska kuchnia zero waste
Jak nie marnować żywności, czyli kuchnia zero waste

Czy zdarzyło Ci się kiedyś wyrzucić żywność, bo się przeterminowała, bo nie wiedziałaś (nie wiedziałeś), co zrobić z resztkami, bo...

Zamknij