Wegańskie brownie z migdałami, orzechami i malinami

Wegańskie brownie… cudownie czekoladowe… z orzechami… migdałami… malinami… posypane pokruszonym ziarnem kakaowca… Rozkosz… Czegóż chcieć więcej…? Klasyk. A do tego bardzo „elastyczny”. Wegańskie brownie da się zrobić na wiele sposobów. To czekoladowe ciasto, do którego się ciągle wraca. I nigdy nie ma się dosyć. Brownie, czyli rozkosz dla podniebienia Brownie zawsze kojarzy mi się z niepohamowaną rozkoszą, takim kulinarnym „och-ach”, a przy tym ciastem, które wychodzi za każdym razem.  A najbardziej lubię je z pokruszonymi ziarnami kakaowca i kawałkami gorzkiej czekolady roztopionymi w środku… W zasadzie tak się rozkojarzyłam, że zapomniałam, co dodałam do środka… Ale po kolei… Na pewno są w nim maliny, które perfekcyjnie przełamują smak czekolady. A połączenie malin i pokruszonych ziaren kakaowca jest wyborne, polecam Wam wypróbować. Warto. Czekoladowe słodkie wegańskie brownie Brownie jest wybornie czekoladowe… A jakby ktoś spytał o słodzik w przepisie – słodkie są daktyle. Brownie ma być bardziej czekoladowe, niż słodkie. A im mniej cukru w diecie, tym mniejszą mamy na niego ochotę. Ale jak już tak bardzo chcecie, to dorzućcie wg uznania: cukier kokosowy, cukier SugaVida, syrop klonowy, erytrol, w wersji niewegańskiej miód, noooo a w ostateczności brązowy cukier, ale odrobinkę! Do ciasta możemy dodać orzechy według naszych preferencji, ale najlepiej będą komponować się laskowe oraz płatki migdałowe. To wegańskie brownie z malinami jest po prostu warte grzechu. Łapcie przepis i się inspirujcie. 🌰🌰🌰 Przepis na wegańskie brownie Proporcje podane na blachę o wymiarach ok. 30 cm x 20 cm. Czego nam potrzeba? 100 g daktyli (suszonych lub świeżych) 100 g ciemnego kakao pół szklanki oleju (ryżowy lub stopiony kokosowy) 200 g mąki owsianej (ciasto będzie bezglutenowe, jeśli mąka owsiana będzie bezglutenowa – musi być to specjalnie oznaczone przekreślonym kłosem na opakowaniu) 2 łyżki tahiny (lub zmielonego sezamu) 50 g orzechów włoskich 50 g orzechów laskowych 100 g migdałów (lub płatków migdałowych) 100 g gorzkiej czekolady 80% (można więcej…) trochę wody trochę kruszonego ziarna kakaowca garść świeżych malin Jak to zrobić? Daktyle myjemy, suszone zalewamy wrzątkiem, aby były miękkie, po chwili odcedzamy. Kroimy, usuwamy pestki (jeśli są, a jeśli nie ma, to sprawdzamy, czy nie ma ich fragmentów). Połowę tabliczki czekolady kroimy na małe kawałki. Do ciasta będzie nam potrzebna około połowa przygotowanych orzechów i migdałów. Moczymy je minimum przez godzinę (a najlepiej kilka), ściągamy skórkę z migdałów (w zasadzie sama będzie chciała zejść). Połowa idzie na posypkę, połowa do ciasta. Z tej połowy do ciasta część mielimy przez chwilę w młynku lub w blenderze kielichowym, a resztę kroimy na malutkie kawałki. Pokrojone daktyle, kakao, mąkę, olej, tahinę (lub zmielony sezam), zmielone orzechy i migdały mieszamy, dodajemy tyle wody, ile potrzeba, aby ciasto było gęste. Mieszamy wszystko blenderem. Potem dodajemy kawałki czekolady, pokrojone orzechy oraz migdały. Ciasto powinno wyglądać tak: Co dalej? Kolejno ciasto przelewamy na blachę wyłożoną papierem i pieczemy przez 45 min. w temperaturze 170 stopni w trybie termoobiegu. Kiedy nasze wegańskie brownie się piecze,  my przygotowujemy to, co będzie na wierzchu – orzechy, migdały, kruszone ziarno kakaowca, resztę czekolady oraz, jeśli mamy sezon, to świeże maliny. Idealne połączenie. Orzechy i migdały kroimy na małe kawałki (możemy użyć także płatki migdałowe). Czekoladę kroimy lub tak… nie wiem, jak to nazwać… bierzemy kawałek do lewej ręki, prawą przykładamy nóż i tak jakbyśmy ją strugali – coś w tym stylu. 😉 Wyłączamy piekarnik, bardzo szybko dekorujemy naszymi posypkami i odkładamy do piekarnika, aby czekolada się rozpuściła, a ciasto mogło jeszcze do siebie dojść. Najlepsza będzie godzinna cierpliwość i wstrzemięźliwość podniebienna. Delektujcie się brownie, Małgosia