• bezglutenowe wegańskie przepisy wielkanocne
    Bezglutenowe,  Przepisy wegańskie,  Święta

    Wegańskie przepisy wielkanocne, bezglutenowe i bez dodatku cukru

    Nie wiem, kiedy zleciał marzec… Mój był bardzo intensywny, szczególnie ostatni tydzień, prawie w domu mnie nie było, ale za to było bardzo ciekawie. A jak to poza domem i na najwyższych obrotach od rana i do nocy, z odżywianiem było średnio i teraz mam taki apetyt na zielsko, że od jutra przez kilka dni z kuchni nie wychodzę! Będą oczywiście wegańskie przepisy wielkanocne, bezglutenowe, bez cukru, zdrowe i pyszny. Będzie daktylowy mazurek, pasztet jaglany ze śliwką, jagielnik z czarną porzeczką, tarta cytrynowa i chyba jakąś babkę upiekę. A Ty co zrobisz? Wiosna w kuchni Lubię czas, kiedy do kuchni przychodzi wiosna i pojawia się coraz więcej dobrego zielska. Sieję…

  • bezglutenowy wegański pasztet jaglany z żurawiną i śliwką
    Bezglutenowe,  Kolacja,  Obiad,  Przepisy wegańskie,  Święta

    Wegański pasztet jaglany z żurawiną, śliwką i czarnuszką

    Uwielbiam warzywne pasztety, najbardziej takie z zieloną soczewicą i dużą ilością przypraw. Wczoraj miałam zrobić jaglany pasztet pieczarkowy, ale się okazało, że nie mam pieczarek. Za to miałam fasolę. I zrobiłam (bezglutenowy) wegański pasztet jaglany z białą fasolą, żurawiną i śliwką. Z soczewicą też zrobiłam.  Jak zrobić wegański pasztet? Pasztety wegańskie można zrobić na wiele sposobów. Najczęściej podstawą są strączki i/lub kasze (np. gryczana lub jaglana), a także słonecznik. Pasztety ze strączkami będą bardziej sycące ze względu na większą zawartość białka. Do wegańskich pasztetów pasują pieczarki, buraki, marchew, pietruszka. Wszelkie warzywa korzeniowe. Można do nich wsadzić np. pulpę warzywną po wyciśnięciu soków. A przede wszystkim zioła i przyprawy, które nadają…

  • wegańskie brownie z suszoną śliwką
    Bezglutenowe,  Desery,  Przepisy wegańskie

    Wegańskie brownie z suszoną śliwką i musem z hibiskusa

    Od jakiegoś czasu chodziło za mną czekoladowe ciasto typu bardziej piernik. Wszystkie próby kończyły się jednak wyciągnięciem wegańskiego brownie z piekarnika.  Chyba z tyłu głowy mam gdzieś zakodowane, że na brownie mam ochotę za każdym razem, jak biorę się za ciasto. A z tą moją głową coś ostatnią średnio. Tak się zdarzyło, że parę dni temu miałam mały wypadek i teraz muszę posiedzieć trochę w łóżku i odpocząć. Mam takie wielkie kolorowe limo na czole. Ale jak widać, wszystko jest w porządku, bo ochota na brownie zachowana i na weekend ciacho musi być! A do tego przepyszny dodatek, który ostatnio robiłam nałogowo – przetwory z hibiskusa.  Przekonajcie się, jak smakuje…