Wegańskie pierogi, czyli coś z glutenem

Ostatnie tygodnie mijają mi bardzo szybko… Praca, nauka, dodatkowe projekty, latanie jak na miotle… Tak szybko, że nauczyłam się doceniać potrawy, które przygotowuję w mgnieniu oka, np. tarty bez pieczenia (klik), placki z mąki z cieciorki (klik), prawie bezobsługowe śniadania, czyli beztłuszczowe pancakesy (klik). Prym zdecydowanie wiedzie patelnia nad piekarnikiem. Ale w weekendy mam potrzebę zwolnić, wejść do kuchni na dłużej i zrobić coś innego niż zwykle. Czyli nabroić, zrobić bałagan, rozsypać mąkę, rozlać wodę, coś zbić, strącić, przypalić, czy przewrócić butelkę z olejem… I oto wyszły wegańskie pierogi. I kombinowane farsze. Taka wege różnorodność.

Wegańskie pierogi, czyli gluten jednak się przydaje

Wiecie, co mi się śni najczęściej? Gluten. Nie wiem, dlaczego. Co prawda średnio się lubimy i raczej unikamy, chociaż moje podejście do glutenu jest naukowe, rozsądne i zrównoważone (o glutenie będzie więcej niebawem). Najczęściej wybieram zboża i pseudozboża bezglutenowe, wyjątkiem są jedynie orkisz, płaskurka i samopsza, czyli stare (ale jare) odmiany rozpanoszonej wszędzie pszenicy. Ale tym razem robiłam pierogi również dla innych osób, które nie mają wskazań zdrowotnych do eliminacji glutenu ze swojej diety. I doceniłam gluten! Ciasto pierogowe z niczym się tak pięknie nie lepi, jak ze zwykłą mąką pszenną typ 500. Ale orkiszowa mąka pełnoziarnista (czyli razowa, typ 2000) również świetnie daje radę.

wegańskie pierogi

Wegańskie pierogi, czyli co włożyć do środka?

W kuchni uwielbiam kombinować, więc i farsze na wegańskie pierogi były kombinowane. Jako bazę wybrałam tofu, a do niego dodałam po kolei zeszkloną cebulkę, topinambur, czarną rzepę, pietruszkę, brokuł, rukolę, czosnek i buraka. Tak żeby było kolorowo i różnorodnie. Najbardziej smakował nam farsz z dodatkiem topinamburu (to bardzo zdrowe warzywo, przeczytacie o nim tutaj: klik) oraz rukoli. Można oczywiście dobierać inne składniki, jak na przykład pieczarki, jarmuż, potatki, czy pieczone bakłażany, a zamiast tofu użyć gotowanej fasoli lub gotowych kremowych serów wegańskich (klik). Można zrobić typowe wegańskie pierogi ruskie z tofu, ziemniaków oraz zeszklonej cebulki. Jak kto lubi. Niech to będzie taka wege odmiana. Każdego farszu przygotowałam mniej więcej po szklance, trochę podjadłam i każdego starczyło mniej więcej na pięć pierogów, a wyszło ich chyba 30… W zasadzie to nie liczyłam, ale lepiłam je i lepiłam…

wegański farsz do pierogów

Przepis na wegańskie pierogi

Czego nam potrzeba?

Ciasto:

  • 300 g mąki orkiszowej razowej
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • łyżka oleju nierafinowanego rzepakowego lub ryżowego

Farsz:

  • 200 g tofu
  • 1 cebula
  • 1 duży topinambur lub kilka małych
  • 1 mała czarna rzepa
  • 1 mała pietruszka
  • kilka różyczek brokuła
  • garść rukoli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mały burak
  • kilka łyżek oleju nierafinowanego rzepakowego lub ryżowego
  • sól, pieprz, natka pietruszki

 Jak to zrobić?

Przygotowanie ciasta i farszu

Ciasto na pierogi robimy w następujący sposób: wsypujemy mąkę do miski, dodajemy łyżkę oleju i dolewamy bardzo ciepłą wodę (ale nie wrzątek) i zagniatamy, aż ulepimy takie plastyczne ciasto – miłe w dotyku, jak piłeczka antystresowa. 😉 Ciasto odstawiamy i zabieramy się za farsz. W zależności od tego, co wybierzecie, czas przygotowania farszu będzie krótszy lub dłuższy. Mój farsz przygotowałam w kilku rodzajach, więc w zasadzie pierogi zaczęłam robić od przygotowania sobie składników farszowych, aby potem tylko wrzucić je do blendera, kiedy ciasto sobie do siebie dochodziło. Jako że nie chciało mi się myć blendera po przygotowaniu danego typu farszu, dobrałam kolejność kolorystycznie (buraki na końcu). Jeśli czosnek dorzucamy tylko do jednego farszu, to najlepiej zrobić go na końcu albo jednak blender umyć. 😉 Tofu podzieliłam równo na każdy farsz. Przykładowo farsz brokułowy – dorzucamy porcję tofu, pokrojone różyczki brokuła, przyprawy, olej i blendujemy. Jak trzeba, to trochę wody lub więcej oleju. Chociaż lepiej więcej oleju, niż wody, żeby potem farsz nie wyszedł z ciasta podczas gotowania. Przyprawy dodajemy takie, jakie nam pasują. Moje ulubione to czosnek, pieprz, zioła prowansalskie (tymianek, rozmaryn, bazylia), czarnuszka, natka pietruszki, liść laurowy, ziele angielskie. Jednakże w domu przyprawia i pieprzy mój ukochany, on potrafi, a ja nie bardzo, nie mam takiego wyczucia. 😉

Lepienie pierogów

Przechodzimy do właściwych czynności pierogowych. Ciasto dzielimy na małe porcje, bierzemy jedną i wałkujemy na stolnicy, na stole lub dużej desce kuchennej. Pod ciasto sypiemy mąkę, aby się nie przykleiło do podłoża. I wałkujemy aż będzie cienkie, ale przy tym nie będzie się dziurawiło. Kolejno bierzemy kubek i wykrawamy kółka. Po przygotowaniu kółek z ciasta nakładamy na środek wybrany farsz i lepimy pieroga. I tak aż do końca, do ostatniego skrawka ciasta. 😉 Nie ukrywam, że cierpliwość jest wskazana, ale mnie ta czynność świetnie uspokaja i wycisza. Akurat przy lepieniu pięknie świeciło słoneczko, więc myślałam sobie już o wiośnie i pierwszych przejażdżkach rowerowych… Po prostu się zapomniałam i pierogi ulepiłam!

Gotowanie

Po ulepieniu pierogi gotujemy. Bierzemy garnek, gotujemy wodę, wsypujemy trochę soli oraz dodajemy łyżkę oleju. Pierogi wrzucamy do wrzątku i gotujemy ok. 3 minut od momentu, kiedy wypłyną na powierzchnię. Podajemy z sosem np. bazyliowym na bazie śmietanki roślinnej lub z ulubionym dobrym zielskiem.

Jak zrobić wege pierogi – krótka instrukcja

Doszły do mnie słuchy, że niektórzy nawet u progu 30-tki nie mają doświadczenia z pierogami… Muszę przyznać, że ja ostatnie swoje pierogi robiłam chyba cztery lata temu, a wcześniej to jeszcze 10 lat do tyłu… W skrócie pierogi robimy w następujący sposób:

wegańskie pierogi

  1. Przygotowanie farszu – kroimy tofu oraz wybrane warzywo, wrzucamy do blendera, dodajemy olej i przyprawy, blendujemy, odstawiamy.
  2. Przygotowanie ciasta – gotujemy wodę, odstawiamy na jakieś 5 minut, do miski sypiemy mąkę, wlewamy wodę, dodajemy olej i wyrabiamy ciasto, potem odstawiamy na paręnaście minut.
  3. Wałkowanie ciasta – przygotowujemy stolnicę, stół lub dużą deskę do krojenia, sypiemy mąką, bierzemy porcję ciasta i wałek i wałkujemy ciasto aż będzie cienkie, ale nie tak bardzo, żeby się nie rozerwało.
  4. Wykrawanie kółek – bierzemy kubek i wykrawamy kółka w rozwałkowanym cieście.
  5. Nakładanie farszu – pośrodku kółek nakładamy farsz.
  6. Lepienie pierogów – kółka z farszem składamy na pół i „zamykamy” pieroga, dokładnie zlepiamy jego brzegi, dociskając palcami.
  7. Gotowanie pierogów – bierzemy garnek, wlewamy wodę w ilości takiej, żeby pierogi mogły w garnku swobodnie pływać. Zależy to oczywiście od wielkości garnka oraz ilości wrzuconych pierogów. Wodę solimy i dodajemy łyżkę oleju, zagotowujemy. Do wrzątku wrzucamy pierogi, które mają swobodnie pływać. Gotujemy je przez 3 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię, czyli +/- 5-6 minut. Następnie odcedzamy takim czymś, co nie wiem, jak się nazywa, coś à la chochelka z dziurami, i nakładamy na talerz.
  8. Konsumpcja pierogów – z czym chcecie. 😉
  9. Trawienie pierogów – jak masz problem z glutenem, to na pewno zauważysz. 😉
  10. Niech każdy sobie dopisze we własnym zakresie… 😉

Mam nadzieję, że wyjaśniłam prosto i zwięźle, jak krowie na rowie, i teraz każdy sobie poradzi z lepieniem pierogów. 🙂

Lista produktów na wegańskie pierogi

Ekologiczną mąkę, olej, kremowe sery, tofu oraz przyprawy znajdziecie w sklepie Wegeeco: http://wegeeco.pl/przepisy-z-dobrym-zielskiem-,cp91,pl.html.

wegańskie pierogi

54 myśli na temat „Wegańskie pierogi, czyli coś z glutenem

  1. Super! Dopiero „odkrywam” topinambur, ale nie wiem czy wpadłabym na to, żeby dodać go do pierogów 😀 Chociaż… do pierogów można dodać wszystko i zazwyczaj będzie pysznie 🙂

    • U zdrowych osób rezygnacja z glutenu nie jest konieczna, ale warto go ograniczyć. A wiadomo, że to, co w nadmiarze nawet zdrowemu człowiekowi w końcu zaszkodzi, zwłaszcza spożywanie przetworzonych produktów, w których jest ukryty gluten, napuszonych ciasteczek, pączusiów itp. Kiedy przestajemy jeść tego typu produkty, najczęściej chudniemy i zaczniemy się lepiej czuć. Jednakże jest to również kwestia mody. Ja polecam wybieranie takich zbóż, jak orkisz, płaskurka, czy samopsza oraz produkty nieprzetworzone, z pełnego przemiału i przede wszystkim stawiać na dobre zielsko, czyli warzywa. Zboża nie powinny być podstawą naszego żywienia, jak to kiedyś się przyjęło, a właśnie warzywa. Warto obserwować swoje ciało i reakcje na poszczególne produkty i jeśli tylko zauważymy jakieś sygnały ze strony przewodu pokarmowego, to należy działać i udać się do lekarza. Niemniej jednak zalecam zdrowy rozsądek. Warto mieć również na uwadze, że niektóre produkty bezglutenowe również są bardzo wysokoprzetworzone.

      • Dietę bezglutenową należy zaś stosować w następujących przypadkach: kiedy mamy stwierdzoną celiakię, czyli nadwrażliwość na gluten powodującą uszkodzenie kosmków jelitowych, nieceliakalną nadwrażliwość na gluten bez uszkodzenia kosmków jelitowych, a także alergię na białko pszenicy. Dotyczyć to może łącznie ok. 10% populacji. Kolejną grupą pacjentów, którym zaleca się eliminację glutenu są osoby cierpiące na inne choroby autoimmunologiczne niż celiakia, czyli na przykład „popularne” Hashimoto. I tutaj takich pacjentów jest coraz więcej. Nie ma jednak bezwzględnie jednoznacznego stanowiska, ale pojawia się coraz więcej badań i hipotez, że jednak gluten przyczynia się do rozwoju chorób autoimmunologicznych i ja zalecam, jeśli nie odstawienie, to przynajmniej ograniczenie. Warto pomyśleć o diecie bezglutenowej w tych przypadkach, oczywiście po wykonaniu badań i po konsultacji z lekarzem oraz dietetykiem. Ja ze swojego doświadczenia wiem, że eliminacja nabiału i ograniczenie glutenu pomaga przy Hashimoto.

  2. Świetny pomysł na farsz;) ile zdrowych składników w środku. Zwykle pierogi kojarzą się z mało wartościowym posiłkiem. Grube ciasto, a w środku nic specjalnego. A Twojej wersji jestem pod wrażeniem!

  3. no właśnie największym problemem z glutenem jest to, ze świetnie się kleikuje!! I nic go nie zastąpi, a jedynie moze udawać. Tak więc kombinuję z mielonym siemieniem lnianym, z mąką ziemniaczaną itp. Jednak gluten wciąż wygrywa. Szkoda tylko, że zawiera związki opioidalne, które uzależniają i dlatego też tak ten gluten kochamy, zwłaszcza z mąk tzw. „wysokobiałkowych”. Tak, jak wspomniałaś – podstawą naszego jadłospisu powinno być przede wszystkim zielsko 🙂

    • Warzywa to podstawa! A bez glutenu też daję radę zrobić pierogi, ale jednak jesteśmy przyzwyczajeni do pewnego stopnia „lepkości” i wydaje nam się, że nie wychodzi tak, jak powinno.

  4. Wstyd się przyznać, ale w swoim 30-letnim życiu jeszcze nigdy nie zrobiłam pierogów 😛
    Uwielbiam Twoje przepisy, więc może w końcu czas się za to zabrać 🙂

  5. Rewelacyjny przepis, bardzo mi się podoba 🙂 Rzadko robię pierogi, ale ostatnio dzielnie się ku temu skłaniam, więc chętnie wypróbuję Twój przepis 🙂

  6. Nadzienie zupełnie niespotykane, wręcz zjawiskowe. Nie powiem, nie wpadłabym na takie połączenie. A nie dość, że wygląda zupełnie „tradycyjnie”, to domyślam się, że jest równie smakowite. Dałaś do myślenia 🙂

  7. Ale smakowicie wyglądają! W Hiszpanii jednak ze świecą szukać topinamburu czy czarnej rzepy. Czym mogę zastąpić te warzywa, żeby nadzienie zachowało swój smak?

    • Hmmm, na pewno ziemniakiem i słonecznikiem. A zamiast czarnej rzepy coś lekko ostrego, a może masz dostęp do białej rzodkwi?

  8. U mnie w domu dania wegańskie jak najbardziej się sprawdzają, mimo iż nie jesteśmy weganami. Myślę, że takie pierożki również posmakują domownikom 🙂

  9. Oh God! Zupełnie nie moje smaki. Dla mnie pierogi to muszą być z mąki pszennej z kapustą i grzybami lub pieczarkami i mozzarella. Reszta mogłaby nie istnieć. Z owocami nawet nie tknę.

  10. Ja lubię i często robię pierogi z mąki pszennej z pełnego przemiału (z pobliskiego młyna) a do środka daję kaszę jaglaną i przeróżne sery. Nie zawsze jest wegańsko ale zawsze pyszne 🙂

Dodaj komentarz

Inline
Inline