Ciasto kokosowe z nutą czekoladowo-kawową

Lubicie czekoladę? A kawę? Do tego świeże kokosy? Jeśli tak, to świetnie! Mam dziś dla Was pyszną propozycję: wegańskie ciasto kokosowe z nutą czekoladowo-kawową. A do tego bezglutenowe. Obłęd. Dosłownie. To moje ulubione deserowe połączenie. Jeśli kawa, to z gorzką czekoladą. Chociaż kto powiedział, że taka 70%-tka jest gorzka? Jest całkiem słodka. A do tego świeżo rozłupany kokos… W zasadzie najbardziej w tym wszystkim pociągała mnie akcja rozbijania kokosa… Musiałam się wyżyć, a dwa kokosy aż się prosiły o rozłupanie, w efekcie wyszło więc przyjemne z całkiem pożytecznym. 😉 Ale do rzeczy, cóż siedzi w tym cieście i jak je zrobić? Ciasto czekoladowo-kawowo-kokosowe ma w zasadzie trzy warstwy oraz czekoladową posypkę. Do jego wykonania będzie potrzebny… korkociąg, a także trochę czasu, ale warto się natrudzić, bo to wyśmienite połączenie wynagradza wszelkie trudy…

ciasto-czekoladowo-kawowo-kokosowe-1

Czego nam potrzeba? (na okrągłą standardową blachę)

  • 200 g mąki owsianej (ciasto będzie bezglutenowe, jeśli mąka owsiana będzie bezglutenowa – musi być to specjalnie oznaczone na opakowaniu)
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 1,5 szklanki mleka roślinnego (u mnie migdałowe, może być również wydojone z płatków owsianych, przepis tutaj – klik), opcjonalnie przegotowanej ostudzonej wody
  • słodzik wg uznania: 3 łyżeczki stewii / 3 łyżki cukru brązowego / 3 łyżki miodu (niewegański)
  • 3 czubate łyżki kakao, opcjonalnie karob
  • 1 gorzka czekolada (70%) oraz parę gramów pokruszonego ziarna kakaowca
  • filiżanka świeżo zaparzonej kawy
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 1 kokos
  • kilka łyżek śmietanki kokosowej (opcjonalnie 50 g tofu)

Jak to zrobić?

Najpierw robimy sobie kawkę. Polecam Wam dobrą kawę, a nie jakąś lurę. Najlepiej 100% arabicę i jeszcze lepiej ekologiczną.

Przygotowujemy warstwę czekoladowo-kawową. W misce mieszamy mąkę owsianą, roztopiony, przestudzony olej kokosowy, szklankę mleka roślinnego, słodzik (2 łyżeczki/łyżki, reszta do kremu kokosowego) oraz kakao. Wszystko razem blendujemy na jednolitą papkę. Następnie dorzucamy pokruszoną czekoladę oraz ziarno kakaowca i mieszamy. Czekoladę można zestrugać nożem lub zetrzeć na tarce. Struganie jest zdecydowanie szybsze i przyjemniejsze. 😉 Po wymieszaniu spód wykładamy na blachę pokrytą papierem do pieczenia i na wyłożone ciasto rozlewamy na całej powierzchni dwie łyżeczki kawy. Ciasto wkładamy na 45 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Po upieczeniu pozwalamy ciastu dojść do siebie i wyciągamy, jak już będzie przestygnięte.

A teraz akcja rozbijania kokosa. 😉 Będzie głośno! Orzech kokosowy ma 3 dziurki, z których jedną da się łatwo otworzyć. Musicie sprawdzić, którą. Najłatwiej zrobić to korkociągiem, ale dacie też radę nożem z wąskim ostrym czubkiem. Tak trzeba tym korkociągiem kręcić na prawo i na lewo, aż zrobicie dziurę i będzie można z orzecha wylać wodę kokosową. W tym celu potrząsajcie kokosem nad miseczką lub szklanką. Jeśli kokos jest świeży, to tej wody będzie więcej. Wodę możecie użyć do namoczenia wiórków. Właśnie – zanim zaczniecie walić w kokosa, namoczcie wiórki w reszcie mleka roślinnego lub w wodzie kokosowej (tylko musi być naprawdę świeża – spróbujcie, czy w smaku jest ok). A teraz otwieranie kokosa. Ja robiłam to na podłodze na dużej desce… (Hmmm, jak to brzmi?!) Kładziemy kokos i mniej więcej w połowie (lub trochę bliżej czubka – wg mnie bezpieczniej) walimy dużym nożem (tasakiem) w tych samych miejscach kilka razy, na całym obwodzie. Po paru dobrych minutach można będzie kokos „otworzyć”. I wtedy wyjmujemy wiórki. Ja to robię tak, że biorę mały nóż i podważam miąższ, a potem „wysypuję” kawałki na talerzyk. Kiedy już opróżnię skorupkę kokosa, obieram miąższ z takiej skórki i myję kawałki kokosowego miąższu.

Następnie kroję miąższ kokosa na małe kawałeczki i razem z wymoczonymi wiórkami wrzucam do kielicha blendera, dodaję śmietanki kokosowej, resztę słodzika i ubijam krem. Jeśli nie macie śmietanki, możecie użyć tofu. Też się nada. Po zblendowaniu wykładam krem kokosowy na upieczony spód i dekoruję zestruganą czekoladą. możecie rozsypać na wierzch również zmielone „ziarenka” kawy rozpuszczalnej. Ale to jest obłędnie pyszne… W ogóle co wolicie – brownie (klik) czy to ciasto kokosowe?

Aaaa i zapomniałabym… Ciasto trzymajcie w lodówce, jeśli coś zostanie. 😉 Wraz ze sklepem Wegeeco przygotowałam dla Was listę produktów do przygotowania ciasta: klik. Zapraszam na ekologiczne zakupy internetowe lub stacjonarne w Poznaniu.

Oto kilka impresji na temat tego cuda:

wegańskie ciasto kokosowe

ciasto-czekoladowo-kawowo-kokosowe-6

ciasto-czekoladowo-kawowo-kokosowe-8

ciasto-czekoladowo-kawowo-kokosowe-11

102 myśli na temat „Ciasto kokosowe z nutą czekoladowo-kawową

  1. Bardzo ciekawy przepis! I cenne rady dotyczące rozłupywania kokosa. Muszę znów kupić, gdy będzie w promocji, bo dawno nie jadłam takiego świeżego

    • Próbowałam również w tej wersji, dodałam trochę nasion chia, żeby masa bardziej stężała i jak postała w lodówce, to było ok, ale jest rzadsza niż masa ze świeżego kokosa i wiórków. Może dodaj do tej stałej części z mleka trochę wiórków i zblenduj?

    • Na swoje 30-te urodziny dostałam dużo kokosów. 😉 Oczywiście musiałam je rozłupać. 😉 I tak się nauczyłam. Świetny sposób na rozładowanie emocji. 😉

  2. Kolejna wizyta na Twoim blogu i znowu utonęłam w smakach i jakoś tak zgłodniałam… Jest późna noc, a ja wybieram się do lodówki. 😉 Czy to wina Twoich zdjęć, czy przepisu? A kokos i czekolada – jak dla mnie to pełnia szczęścia.

  3. Właśnie jestem po obiedzie. Myślałam, że jestem pełna. Jak zobaczyłam to ciacho, aż od razu poczułam, że jednak mam miejsce i zjadłabym takie pyszności … szkoda, ze nie mam wszystkich składników pod ręką 🙁

    • Przepis na powyżej – wystarczy tylko przygotować produkty i narzędzia kuchenne. I można robić. Zachęcam do wypróbowania. 😉

  4. Nie modę do Ciebie zaglądać przed śniadaniem.Zakaz wstepu, na bloga bo aż mi w brzuchu burczy. (żart) zaglądam regularnie. Zapisuję sobie przepis i muszę go zrobić. Połączenie czekolady, kokosa do tego pyszna kawa. Mniamka.

    • Hehehehe, bardzo się cieszę, że zaglądasz regularnie, a to połączenie warte jest rzeczywiście kulinarnego grzechu. 😉

  5. Wow! <3 Ja jestem lewa do robienia ciast 😀 Nie umiem trzymać się gramatur i wolę robić na tak zwane "oko" 😀 Ale gdy tylko ktoś potrafi stworzyć takie cudo to moje serce się raduje <3

    • Od kiedy prowadzę blog, staram się trzymać gramatur, ale też wolę sypać na oko. 😉 Widzę przecież, czy jest ok, czy czegoś brakuje. 😉

  6. pieke czasem podobne ciasto, ale z racji lenistwa dodaje mleko z puszki. wyglada przepysznie, smakuje pewnie duzo lepiej, moze w koncu zima znajde czas na dwugodzinna zabawe z otwieraniem kokosa (ostatnim razem tyle mi to zajelo:p)
    pozdrawiam

    • Aż dwie godziny? U mnie jakieś 10 minut, a też nie robię tego za często… Miałam chyba sporo emocji do wyładowania, że poszło tak szybko. 😉

    • Wierzę w Ciebie! A jak trafi Ci się gorszy dzień, to bierz kokos i wal w niego, aż Ci przejdzie. 😉 A potem do ciasta. 🙂

    • Lubię zdrowe słodycze i takie właśnie robię. Cieszę się, że postanowiliście lepiej się odżywiać. Mam nadzieję, że znajdziecie jeszcze więcej inspiracji na Dobrym Zielsku. 🙂

  7. Czekolada, kawa i kokos to coś co uwielbiam! Nie potrafię piec ale to ciasto tak pysznie wygląda, że poproszę siostrę żeby to zrobiła 😀

    • Nie jest tak źle. 😉 Przed pierwszym razem byłam przerażona, zwłaszcza że miałam publiczność – dostałam kokosy na 30-ste urodziny, nie miałam wyjścia, musiałam je rozbić. 😉 To jest świetny sposób na rozładowanie negatywnych emocji. 😉

  8. ale mam na to ochotę…uwielbiam takie połączenia. Kiedyś robiłam bardzo podobne, ale u Ciebie składniki dużo bardziej smaczne 🙂 Pewnie się skusze, tylko tyle przepisów już mam do wypróbowania, że nie wiem kiedy to wszystko zrobię 😀

    • U mnie ten sam problem. 😉 Dziś na przykład wstałam z trzema pomysłami na pyszne tarty. 😉 Lecę więc do kuchni zrobić chociaż jedną!

Dodaj komentarz

Inline
Inline