Wegańskie brownie z migdałami, orzechami i malinami

Wegańskie brownie… cudownie czekoladowe… z orzechami… migdałami… malinami… posypane pokruszonym ziarnem kakaowca… Rozkosz… Czegóż chcieć więcej…? Klasyk. A do tego bardzo „elastyczny”. Da się go zrobić na wiele sposobów. Czyli ciasto, do którego się ciągle wraca. I nie ma się dosyć.

Brownie, czyli rozkosz dla podniebienia

Brownie zawsze kojarzy mi się z niepohamowaną rozkoszą, takim kulinarnym „och-ach”, a przy tym ciastem, które wychodzi za każdym razem.  A najbardziej lubię je z pokruszonymi ziarnami kakaowca i kawałkami gorzkiej czekolady roztopionymi w środku… W zasadzie tak się rozkojarzyłam, że zapomniałam, co dodałam do środka… Ale po kolei…

brownie z orzechami

Przepis na wegańskie brownie

Czego nam potrzeba?

  • 100 g daktyli (suszonych lub świeżych)
  • 100 g ciemnego kakao
  • pół szklanki oleju (winogronowy, ryżowy lub stopiony kokosowy)
  • 200 g mąki owsianej (ciasto będzie bezglutenowe, jeśli mąka owsiana będzie bezglutenowa – musi być to specjalnie oznaczone przekreślonym kłosem na opakowaniu)
  • 2 łyżki tahiny (lub zmielonego sezamu)
  • 50 g orzechów włoskich
  • 50 g orzechów laskowych
  • 100 g migdałów (lub płatków migdałowych)
  • 100 g gorzkiej czekolady 80% (można więcej…)
  • trochę wody
  • trochę kruszonego ziarna kakaowca
  • garść malin

Jak to zrobić?

Daktyle myjemy, suszone zalewamy wrzątkiem, aby były miękkie, po chwili odcedzamy. Kroimy, usuwamy pestki (jeśli są, a jeśli nie ma, to sprawdzamy, czy nie ma ich fragmentów). Połowę tabliczki czekolady kroimy na małe kawałki. Do ciasta będzie nam potrzebna około połowa przygotowanych orzechów i migdałów. Moczymy je minimum przez godzinę (a najlepiej kilka), ściągamy skórkę z migdałów (w zasadzie sama będzie chciała zejść). Połowa idzie na posypkę, połowa do ciasta. Z tej połowy do ciasta część mielimy przez chwilę w młynku lub w blenderze kielichowym, a resztę kroimy na malutkie kawałki. Pokrojone daktyle, kakao, mąkę, olej, tahinę (lub zmielony sezam), zmielone orzechy i migdały mieszamy, dodajemy tyle wody, ile potrzeba, aby ciasto było gęste. Mieszamy wszystko blenderem. Potem dodajemy kawałki czekolady, pokrojone orzechy oraz migdały. Ciasto powinno wyglądać tak:

wegańskie brownie

Kolejno ciasto przelewamy na blachę wyłożoną papierem i pieczemy przez 45 min. w temperaturze 180 stopni. Kiedy nasze wegańskie brownie się piecze,  my przygotowujemy wierzch – orzechy, migdały, kruszone ziarno kakaowca, resztę czekolady oraz, jeśli mamy sezon, to maliny. Idealne połączenie. Orzechy i migdały kroimy na małe kawałki (możemy użyć także płatki migdałowe). Czekoladę kroimy lub tak… nie wiem, jak to nazwać… bierzemy kawałek do lewej ręki, prawą przykładamy nóż i tak jakbyśmy ją strugali – coś w tym stylu. 😉 Wyłączamy piekarnik, bardzo szybko dekorujemy naszymi posypkami i odkładamy do piekarnika, aby czekolada się rozpuściła, a ciasto mogło jeszcze do siebie dojść. Najlepsza będzie godzinna cierpliwość i wstrzemięźliwość podniebienna.

Wegańskie brownie

Brownie jest wybornie czekoladowe… Lubię kombinować i robić je w jeszcze innych wersjach, na przykład z burakiem w środku: http://dobrezielsko.pl/weganskie-brownie-z-burakami/. A jakby ktoś spytał o słodzik w przepisie – słodkie są daktyle. Brownie ma być bardziej czekoladowe, niż słodkie. A im mniej cukru w diecie, tym mniejszą mamy na niego ochotę. Ale jak już tak bardzo chcecie, to dorzućcie wg uznania: cukier kokosowy, syrop klonowy, trochę ksylitolu lub odrobinkę stewii, w wersji niewegańskiej miód, noooo a w ostateczności brązowy cukier, ale odrobinkę! Jeśli chcecie jeszcze coś czekoladowego, to zerknijcie na ciasto czekoladowo-kawowe: klik oraz czekoladę kokosową: klik.

Oto kilka impresji na temat tego cuda:

wegańskie brownie

Brownie (39)
Brownie (9)

63 myśli na temat „Wegańskie brownie z migdałami, orzechami i malinami

    • Świetnym słodzikiem i lepiszczem jest bardzo dojrzały banan 🙂 Zamiennie możesz użyć również innego słodzika – zobacz PS. w wpisie powyżej 🙂

    • Oczywiście. Pewnie chodzi Ci o mąkę bezglutenową? Może być również jaglana, amarantusowa. Jeśli znajdziesz bezglutenowe płatki owsiane, to możesz je zmielić i wykorzystać do brownie.

      • Nie chodzi o bezglutenową, podałam takie przykłady, bo akurat takie w tej chwili posiadam 🙂 W takim razie rozumiem, ze mogłaby być równie dobrze żytnia czy zwykła pszenna? Ale czy wtedy nie zmienia się proporcje takiej mąki? Pozdrawiam 🙂

    • Trudno się z Tobą nie zgodzić. Muszę stwierdzić, że to najlepsza wersja brownie, jaką kiedykolwiek robiłam. Właśnie dzwoniły dziś dwie koleżanki i stwierdziły, że również im wyszło wyborne. Spróbuj! 🙂

Dodaj komentarz

Inline
Inline