Pasta fasolowa do chleba z pulpą z wyciskarki do soków

bezglutenowa wegańska pasta fasolowa do chleba

Od ponad tygodnia mamy w domu wytłaczarkę do soków. Jej sprowadzenie do naszej kuchni okazało się jedną z lepszych decyzji w tym roku. Codziennie rano pijemy świeży sok w wybranych połączeniach smakowych. Ale wraz z codziennym wyciskaniem soków pojawiły się odpadki pulpy warzywnej i owocowej. A że u nas w domu nic zmarnować się nie może, toteż … Czytaj dalej

Wegańskie bezglutenowe ciasto gryczane z orzechami

wegańskie bezglutenowe ciasto gryczane z orzechami

Uwielbiam jesień za piękne kolory, rozgrzewające myśli i inspirujące pomysły. Bo te chłodne już wieczory nastrajają i sprawiają, że częściej chce się piec i stać przy garach. Toteż napiekłam trochę pyszności. Jako że w naszym nowym blenderze bez problemu można zrobić mąkę gryczaną, to i trochę jej namieliłam i teraz mamy tydzień z gryką, z … Czytaj dalej

Śliwkowy koktajl z nasionami chia, daktylami i aronią

śliwkowy koktajl

Jak dobrze rozpocząć dzień? Pysznym owocowym koktajlem! Co powiecie na aroniowy lub śliwkowy koktajl z nasionami chia? Ja uwielbiam owoce na śniadanie. Zawierają sporo wody, a dzięki temu idealnie nawadniają organizm po całej nocy. Dostarczają antyoksydantów, składników mineralnych i błonnika. Świetnie pasują do amarantusianki, jaglanki oraz owsianki. Latem lubię mieszać w miseczce sezonowe owoce i dobierać … Czytaj dalej

Śliwkowe crumble idealne na jesienne śniadanie

bezglutenowe wegańskie śliwkowe crumble

Kiedy przychodzi wrzesień w kuchni pojawiają się śliwki. I, jak co roku, na ostatnie weekendowe sierpniowe śniadanie albo pierwsze wrześniowe, zawsze mamy śliwkowe crumble. Podstawą tego wpisu był jeden z pierwszych na tym blogu przepis właśnie na śliwkowe crumble. (Oczywiście bezglutenowe i wegańskie). Pyszne, takie już w jesiennym stylu śniadanie.  W tym roku wrzesień i … Czytaj dalej

Czekoladowy jagielnik z malinami i migdałami

bezglutenowy wegański czekoladowy jagielnik z malinami i migdałami na zimno bez pieczenia

Ostatnie dni są u nas bardzo napięte zawodowo. Siedzimy i ciśniemy, a tak chce się wyjść na świeże powietrze, ba, nawet rzucić tę pracę i wyjechać za miasto. Ale tak sobie zaplanowaliśmy, to i musimy się wyrobić. Potem będziemy sobie odbijać lato na jakiejś egzotycznej wyspie (mam nadzieję, że Filip to przeczyta i za jakiś … Czytaj dalej