bezglutenowe wegańskie śliwkowe crumble

Śliwkowe crumble idealne na jesienne śniadanie

Kiedy przychodzi wrzesień w kuchni pojawiają się śliwki. I, jak co roku, na ostatnie weekendowe sierpniowe śniadanie albo pierwsze wrześniowe, zawsze mamy śliwkowe crumble. Podstawą tego wpisu był jeden z pierwszych na tym blogu przepis właśnie na śliwkowe crumble. (Oczywiście bezglutenowe i wegańskie). Pyszne, takie już w jesiennym stylu śniadanie.  W tym roku wrzesień i jesienne klimaty przyszły jakoś tak szybko… Wczoraj zaczęłam robić już konfiturę z aronii i powidła śliwkowe z korzennymi przyprawami… Na jesienne długie wieczory. Ale zanim to nastąpi, na śniadania proponuję pyszne i proste crumble ze śliwkami! Dzisiejszy wpis będzie krótszy, bez przydługawego wstępu. 

Crumble, czyli owoce pod zapiekaną kruszonką

Crumble to klasyczne danie kuchni angielskiej, zazwyczaj podawane jako zapiekany placek np. z jabłkami pod kruchą warstwą ciasta (czyli apple crumble). Ja bardzo często jesienią i zimą robię jabłkowe, brzoskwiniowe, bananowe i najczęściej właśnie śliwkowe crumble. Idealnie pasuje mi na weekendowe długie śniadanie, kiedy można zaczekać, aż się owoce z kruszonką zapieką w piekarniku. Kruszonkę robię najczęściej tak, jak podałam Wam w przepisie – z płatków owsianych z dodatkiem tahini i/lub oleju kokosowego. Do tego najczęściej dodaję syrop daktylowy lub klonowy, ale równie dobrze można dodać same daktyle albo słodzik bez kalorii.

Bezglutenowe płatki owsiane

Śliwkowe crumble zrobiłam ze składników naturalnie bezglutenowych, ale jeśli musicie przestrzegać restrykcyjnie diety bezglutenowej (np. w przypadku celiakii), użyjcie płatków owsianych bezglutenowych z odpowiednią informacją oraz specjalnym oznaczeniem przekreślonego kłosa na opakowaniu.

Przepis na śliwkowe crumble

Proporcje podane na 2 ceramiczne formy do tarty o średnicy 15 cm. Na śniadanie dla 2 osób. Jeśli macie większą formę (i rodzinę), zwiększcie odpowiednio proporcje.

Czego nam potrzeba?

  • 300 g (ok. 12 sztuk) śliwek, najlepiej bardzo dojrzałych
  • 200 ml wody lub mleka roślinnego, np. domowego owsianego ➡ przepis
  • 50 g (ok. 5 łyżek) płatków owsianych
  • 30 g (ok. 3 łyżek) sezamu lub tahini
  • 30 g (1 porządna łyżka) musu kokosowego lub nierafinowanego oleju kokosowego
  • 1 łyżka syropu klonowego / daktylowego / 3 daktyle / 2 łyżki erytrytolu / 1 łyżeczka stewii

Jak to zrobić?

Śliwki myjemy, wyciągamy z nich pestki, dzielimy je na połówki lub kroimy w paseczki. Układamy na dnie foremek lub naczynia żaroodpornego. Z pozostałych składników przygotowujemy kruszonkę. Płatki owsiane razem z sezamem i sypkim słodzikiem mielimy na pył w blenderze ręcznym (ew. w młynku). Wsypujemy do miski, dodajemy powoli wodę / mleko roślinne, płynny słodzik (lub daktyle) oraz roztopiony olej. Wszystko mieszamy łyżką (blender nie jest tutaj konieczny, jedynie przy daktylach trzeba by było zblendować). Ciasto powinno być bardzo gęste, ale pozostać lejące. Nie może być zbite, jak na ciasteczka. Jeśli jest zbite, należy dodać więcej wody / mleka roślinnego. Jeśli zaś jest zbyt lejące, dodajemy więcej płatków. Wylewamy kruszonkę na śliwki, wkładamy do piekarnika i zapiekamy przez ok. 20 min. w temperaturze 180 stopni,, w opcji termoobiegu, aż kruszonka zacznie pękać, a spod niej wypłyną śliwki…

Śliwkowe crumble na jesienne śniadanie

Crumble najlepiej smakuje na ciepło, więc zanim je zrobimy, musimy na nie poczekać. Równie dobrze może też zrobić je dzień wcześniej wieczorem i zaraz po wstaniu tylko je podgrzać. Możemy zapiekać praktycznie większość owoców – jesienią idealne oprócz śliwek i jabłek będą także gruszki. Podczas moich ostatnich kulinarnych sesji robiłam konfiturę z aronii i przy okazji część aronii postanowiłam zapiec wraz z jabłkiem pod kruszonką – wyszło równie pysznie. Jeśli natomiast wolicie mieć owoce na wierzchu, to polecam Wam pyszną (oczywiście wegańską, tak wyszło, że bezglutenową) tartę rustykalną z brzoskwiniami, ale śliwki również będą do niej pasowały – chodźcie po przepis. A jak już zrobicie crumble albo tartę, to wyobraźcie sobie swoje domowe SPA i weźcie udział w naszym konkursie – post konkursowy na facebooku ➡ tutaj.

Polecam Wam crumble na jesienne śniadania,
Małgosia

Spróbuj także innych przepisów:

Wegańskie ciasto ze śliwkami i z białym makiem

Wegańska migdałowa tarta z aronią w czerwonym winie

Wegańska tarta rustykalna z brzoskwiniami

Śliwkowy koktajl z nasionami chia, daktylami i aronią

24 myśli na temat „Śliwkowe crumble idealne na jesienne śniadanie

  1. Szykuję się na to danko, wydaje mi się proste, wiec może dam radę. Już na FB mnie zachęciło. Czekam na więcej przepisów jak najbardziej prostych. Bardzo bym chciała zmienić swoją dietę ale nie bardzo wiem jak zacząć. Z dnia na dzień czy stopniowo. Jak to było u ciebie?

    • Bardzo proste! Mam też inny przepis, podobny, ale ciut inaczej wychodzi. 🙂 Jest wiele czynników, które decydują o tym, czy lepiej zmienić dietę stopniowo, czy radykalnie. Pamiętaj, że nasza psychika również odgrywa tu istotną rolę. Ja miałam lat 15, kiedy zaczęłam interesować się zdrowym odżywianiem. Przez prawie rok czytałam wszelkie możliwe dietetyczne publikacje, w sklepach pojawiały się półki z tzw. zdrową żywnością i chciałam tego spróbować. Po jakimś czasie miałam już bazę wiedzy i stwierdziłam, że wegetarianizm jest czymś normalnym, naturalnym i zdrowszym niż tradycyjna dieta. Ostateczną decyzję podjęłam pewnego lipcowego dnia ponad 17 lat temu. 🙂 I okazała się bardzo trafnym wyborem. Za to bardzo długo odstawiałam nabiał – zrobiłam to głównie z przyczyn zdrowotnych. Przejście na weganizm zajęło mi, bagatela, kilka lat… Robiłam to stopniowo. Spróbuj wprowadzać więcej warzyw i owoców do swojej diety, najlepiej surowych, jak najmniej przetworzonych. Jest to tym łatwiejsze, że mamy sezon w pełni. Warto również robić sobie 1-2 dni warzywno-owocowych w tygodniu, na przykład roślinną sobotę. Powodzenia i zapraszam po kolejne inspiracje. 🙂

      • Dziękuję, to chyba dobry pomysł z tymi roślinnymi dniami. Myślę że nie będzie mi aż tak trudno bo jadam moim zdaniem sporo warzyw i owoców a mięso raczej rzadko. Tyle że tak zdecydowanie z nim nie zerwałem choć myślę o tym od dawna. Nabiał bardzo lubię więc myslę że z trudem się z nim rozstanę, ale może sie uda…

        • Pamiętaj, nic na siłę, a w zgodzie ze sobą 🙂 Chociaż powiem, że roślinne życie daje tyle radochy, piękna, zwiększa kreatywność… że naprawdę warto 😉

  2. Chyba nigdy czegoś takiego nie jadłam. Szkoda, że wcześniej nie widziałam tego przepisu, bo ja miałam wczesne śliwki, a na sklepowe dobre coś trafić nie mogę 🙁

Dodaj komentarz

Inline
Inline