wegański tofurnik bezglutenowy

Wegański tofurnik z truskawkami bez pieczenia

Kupiłam wczoraj dwa kilogramy truskawek i tak myślałam, co by tu z nich zrobić oprócz bezpośredniej konsumpcji. W domu za wiele składników nie było, jakieś same resztki, a po całym tygodniu wytężonej pracy nie chciało mi się wychodzić już z domu i postanowiłam zużyć to, co jest w domu. I tak krzątałam się po kuchni, wymyślając różne kombinacje i oczywiście, jak zwykle, z początkowego zamysłu nic nie wyszło, bo w trakcie okazało się, że czegoś nie mam i w końcu, machnęłam ręką i stwierdziłam, że wyjdzie, co wyjdzie. I wyszło pycha! Najczęściej jak zwykle. Co zrobić z truskawek, migdałów, daktyli, syropu daktylowego i tofu? Coś prostego i szybkiego: wegański tofurnik z truskawkami bezglutenowy i bez pieczenia. 

Tofu – a co to takiego?

Tofu (podobnie jak tempeh) to przetworzone ziarno sojowe, które w takiej postaci jest bardziej korzystne dla zdrowia. Zawiera sporo pełnowartościowego białka oraz wapnia, jest neutralne w smaku i warto je włączyć od czasu do czasu do diety roślinnej. Niektórzy nie mogą ze względu np. na nietolerancję laktozy, a niektórzy nie chcą jadać nabiału, tak więc rośliny strączkowe stają się świetnym źródłem białka i powinny często znajdować się w jadłospisie wegańskim. Ważna jest różnorodność spożywania strączków, a soję zalecałabym sporadyczne, wszak to dosyć kontrowersyjne ziarno. Jednakże temat ten zostawię na później, nadmienię tylko, że produktów sojowych nie zaleca się osobom z chorą tarczycą (soja jest wolotwórcza), a także z PCOS. A ja, chociaż mam Hashimoto, od czasu do czasu jadam tofu, bo mam na nie ochotę, zaś ziarno soi gotuję raz, czy dwa razy do roku, jak mam ochotę.

Wegański tofurnik na wiele sposobów

Tofurnik to wegański sernik. Zamiast twarogu do ciasta używamy serek sojowy, czyli właśnie tofu. Tofu jest dosyć neutralne w smaku, chociaż dla niektórych jest mdłe i wtedy warto potraktować je sokiem z cytryny, który zniweluje taki mdły posmak. Tofurnik możemy przygotowywać zarówno w wersji pieczonej, jak i na zimno i zrobić z niego alternatywę dla typowego sernika, a także stężony deser.  Można z nim łączyć wiele produktów i komponować różne wersje smakowe tofurnika, od czekoladowego po truskawkowy. Mając jedną bazę, możemy dostosowywać smak sezonowo, dodając ulubione owoce.

Przepis na bezglutenowy wegański tofurnik z truskawkami bez pieczenia

Proporcje na okrągłą blachę o średnicy 25 cm. Plus oczywiście podjadanie w trakcie, ale to element stały przepisów.

Czego nam potrzeba?

  • 600 g tofu (czyli 3 opakowania po 200 g, chociaż często dostępne są opakowania po 180 g, to wtedy potrzebujemy 3,5 takich opakowań)
  • 500 g truskawek 
  • 200 g migdałów
  • 200 g najlepiej świeżych daktyli, opcjonalnie suszonych
  • 100 g oleju kokosowego nierafinowanego lub musu kokosowego
  • 100 ml syropu daktylowego lub 50 g cukru kokosowego, tudzież inny słodzik wg uznania
  • 2 szklanki wody
  • 3 łyżeczki agaru
  • opcjonalnie: sok z całej cytryny

Jak to zrobić?

Najpierw przygotowujemy spód. Ja ostatnio robię spód na dwa sposoby do ciast bez pieczenia. Pierwszy z migdałów i daktyli, drugi zaś z migdałów oraz mąki kokosowej. Do tofurnika, który ma białą masę polecałabym spód z migdałów oraz daktyli. Migdały przez chwilę mielimy na mąkę, następnie wrzucamy do miski. Daktyle kroimy na malutkie kawałki lub blendujemy i dorzucamy do migdałów. Najlepsze będą świeże, jeśli jednak macie suszone, to namoczcie je w ciepłej wodzie, żeby zmiękły, a wodę zużyjcie potem do warstwy truskawkowej. Do migdałów i daktyli dolewamy 3 łyżki wody oraz roztopiony olej lub mus kokosowy. Następnie masę zagniatamy i odstawiamy na parę minut do lodówki. Po wyjęciu wylepiamy spód blachy i odkładamy do lodówki.

Przechodzimy do przygotowania masy tofurnika. Tofu kroimy na drobne kawałki lub ugniatamy widelcem. Opcjonalnie traktujemy je sokiem z cytryny. Ja ten zabieg pominęłam tym razem, bo akurat tofu nie jest dla mnie mdłe, poza tym dodajemy truskawki, które są mniej lub bardziej kwaśne i tofowy smak niwelują. Do tofu dodajemy syrop daktylowy (nieco ściemni kolor) lub cukier kokosowy, opcjonalnie łyżkę oleju lub musu kokosowego, rozpuszczony agar z dwóch łyżeczek (tutaj przeczytacie, jak to zrobić: http://dobrezielsko.pl/agar-roslinny-srodek-zelujacy/) oraz kilka łyżek wody albo mleka roślinnego. Wszystko razem blendujemy na gładką masę i szybko przekładamy na spód. Na masie możemy rozłożyć równomiernie pokrojone truskawki. Ostatnim etapem jest przygotowanie warstwy truskawkowej – bierzemy truskawki (kilka zostawmy na wierzch do dekoracji) i blendujemy je z kilkoma daktylami, wodą z daktyli oraz rozpuszczonym agarem z pozostałej części, czyli jednej łyżeczki. Truskawki zawierają pektyny, które również zagęszczą nieco mus.

Jak nie tofurnik, to może wegańska tarta z truskawkami?

W czerwcu rządzą truskawki. Oprócz tofurnika namiętnie robię tartę z truskawkami. Łapcie przepis, jest warta kalorycznego grzechu: http://dobrezielsko.pl/weganska-tarta-z-truskawkami/.   A jeśli szukacie innych wegańskich przepisów z udziałem tofu, szukajcie po tagu „tofu”: http://dobrezielsko.pl/tag/tofu/. Jakie desery robicie najczęściej z udziałem tofu?

Niech moc truskawkowa będzie z Wami! 
Małgosia

Agar – roślinny środek żelujący do wegańskich deserów

Wegańska tarta z truskawkami i czerwonymi winogronami

Tarta z konfiturą z czarnej porzeczki

Krem z tofu z granatem na kruchym spodzie

10 myśli na temat „Wegański tofurnik z truskawkami bez pieczenia

  1. Już to, że skladnikiem są truskawki, zachęca do wypróbowania przepisu.Jeśli smakuje tak, jak wygłada, chętnie spróbuję czegoś nowego w kuchni.

  2. Jestem weganką, muszę koniecznie w najbliższym czasie wypróbować ten przepis! Uwielbiam truskawki! Z tofu i bakalii robiłam tylko kiedyś wielkanocną paschę, troszkę podobnie się ją robi jak spód tofurnika 🙂 Pozdrawiam <3

  3. Ciasto super,także zapisuję. Zrezygnuje tylko z daktyli, bo moje dziecko ich nie trawi (ale może to i dobrze, biorąc pod uwagę dietę grup krwi) i zrobię tylko 2 warstwy. Nigdy nievprobowałam sama robić agaru

  4. No właśnie jakoś nie lubię tofu, no chyba, że wędzone do żurku. Czasem tylko używam do tiramisu naturalnego tofu, ale jakoś nie często gości u mnie w kuchni. Soja do mnie nie przemawia niestety. Chociaż Twój tofurnik wygląda przepięknie i zachęcająco.

Dodaj komentarz

Inline
Inline