wegański krem z buraków
Bezglutenowe,  Kolacja,  Obiad,  Przepisy wegańskie,  Święta

Krem z pieczonych buraków i czerwonej fasoli

Krem z pieczonych buraków to idealny pomysł na rozgrzewający obiad. A także świetna alternatywa dla tych, którzy nie przepadają za wodnistą zupką, tudzież nie potrafią jej zrobić… Czyli dla mnie. 😉  No nie potrafię robić zup, nie przepadam również za (prze)gotowanymi warzywami. Wolę surowe oraz pieczone. Buraki oczywiście też wolę na surowo albo z piekarnika. Zupy lubię gęste, tak gęste, że jak pewnego pięknego wiosennego popołudnia zrobiłam botwinkę, stwierdziłam, że za dużo w niej wody, więc dosypałam TROCHĘ pęczaku jęczmiennego, to wyszło… hmmm… jak to nazwać, pęczotto z fasolą i z gotowanymi kawałkami botwinki… A wrzuciłam przecież tylko kilka ziarenek pęczaku. Wtedy zrozumiałam, co to rzeczywiście znaczy „pęczak”. 😉 Dlatego robię z reguły zupy kremy. Takie mi wychodzą i najbardziej smakują. 

Dlaczego warto jadać buraki?

Buraki to bardzo zdrowe warzywo – regulują nadciśnienie, usprawniają przepływ krwi, wzmacniają odporność, spowalniają procesy starzenia się oraz działają antynowotworowo. Ale to nie wszystkie ich zalety! Pewnie nie raz spotkałaś (lub spotkałeś) się ze stwierdzeniem, że buraki warto jadać, gdy ma się anemię, bo zawiera dużo żelaza. To prawda, że warto je jadać przy anemii, ale nie dla tego, że są bogatym źródłem żelaza. Buraki zawierają natomiast sporo kwasu foliowego oraz miedzi, a te substancje poprawiają wchłanianie żelaza. Buraki warto jadać w różnych postaciach, najlepiej w pieczone, surowe oraz gotowane w zupie. Nie warto gotować ich całych w wodzie, a wodę wylewać, bo właśnie w wodzie rozpuszczają się cenne buraczane składniki. Buraki są zalecane w diecie przyszłych mam. Ze względu na swoje właściwości są polecane sportowcom i można je także uznać za afrodyzjak – rozszerzają naczynia krwionośne, dzięki czemu zwiększają doznania podczas miłosnych igraszek. Ale z pieczonymi oraz gotowanymi burakami nie powinny przesadzać osoby cierpiące na cukrzycę oraz insulinooporność, gdyż obróbka cieplna sprawia, że wzrasta ich indeks glikemiczny. Nie znaczy, że należy z nich całkowicie zrezygnować – najlepiej jadać je w małej ilości z dodatkiem oliwy lub dobrego oleju (polecam oleje tłoczone w domu), żeby obniżyć całkowity ładunek glikemiczny posiłku. Buraki, przede wszystkim surowe (w tym botwina) nie są wskazane dla osób chorujących na kamicę nerkową.

Rozgrzewający krem z pieczonych buraków

Wegański krem z pieczonych buraków jest bardzo uniwersalnym przepisem – można zrobić go z różnych składników i na różne sposoby. A takie przepisy lubię najbardziej! Krem z pieczonych buraków najczęściej przygotowuję na bazie białej lub czerwonej fasoli, dodaję pestki słonecznika, a czasem nawet resztki kaszy z poprzedniego obiadu. Przepis ten lubię także za to, że z podanych można składników można zrobić jeszcze parę świetnych rzeczy, np. pastę do chleba. Kwestia odpowiedniej konsystencji.

Przepis na krem z pieczonych buraków

Proporcje podane na zupkę dla 4 osób.

Składniki:

  • 2 duże buraki, najlepiej takie podłużne
  • 300 g czerwonej (lub białej) fasoli
  • 1 szklanka mleka kokosowego
  • ok. 2 szklanki mleka kokosowego / innego mleka roślinnego niesłodzonego / przegotowanej wody
  • 4 łyżki  oliwy lub nierafinowanego oleju rzepakowego
  • 2 czerwone cebule
  • 2 ząbki czosnki
  • plasterek imbiru
  • łyżka ziaren słonecznika
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta cynamonu

Wykonanie:

1. Buraki i czosnek piekę w temperaturze 170-180 stopni. Czosnkowi wystarczy parę minut dosłownie, a burakom tak około godziny. Zależy od ich wielkości, im większe, tym dłużej, im mniejsze, tym krócej się pieką. Ponadto bardziej wypieczone (czy np. ugotowane) są słodsze.

2. Fasolę moczę przez ok. 10-12 godzin, wodę odlewam, zalewam świeżą i gotuję przez około godzinę.

3. Po upieczeniu buraki muszą przestygnąć, aby można je obrać.

4. Buraki obieram, kroję na małe kawałki i wrzucam do mojego blendera kielichowego

5. Dodaję fasolę, wlewamy olej oraz szklankę mleka kokosowego, pokrojoną cebulę, plasterek imbiru (podkręca smak), sól oraz przyprawy. Wszystko razem blenduję na gładki krem.

6. Dolewam tyle mleka kokosowego / innego mleka roślinnego niesłodzonego / ewentualnie wody, na ile chcę rozrzedzić krem. Im jej więcej, tym miksturka będzie przypominała barszcz ze śmietaną. Jeśli damy mniej wody, będziemy mieli krem. Ogólnie lepiej smakuje z większą ilością oleju, niż wody, ale i zwiększa jego kaloryczność. Przed podaniem zupę krem z pieczonych buraków podgrzewam i podaję z podprażonym słonecznikiem.

Inne wersje kremu z pieczonych buraków

Ostatnio wypróbowałam ten przepis na dwa sposoby – typowy krem oraz typową zupkę. W zasadzie wyszły dwa obiady. I za to uwielbiam ten przepis! Dla zupożerców można zrobić z niego barszczyk, a dla kremożerców krem. I wszyscy będą zadowoleni. 🙂

A Ty co wolisz  – zupę czy krem?
Gosia

Zostało Ci trochę pieczonych buraków? Zrób z nich HUMMUS – kliknij na zdjęcie, by przejść do przepisu!

wegańska pasta do chleba hummus z buraka bezglutenowy na kanapki do chleba

39 komentarzy

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wegańska kolacja dla dwojga, czyli wegańskie walentynki
Wegańska kolacja dla dwojga, czyli wegańskie walentynki

Na początku lutego dostaję sporo pytań o wegańskie pyszności, a najlepiej słodycze DIY na walentynki. Wegańska kolacja dla dwojga i...

Zamknij