bezglutenowa wegańska zupa krem ze szpinakiem, liśćmi rzodkiewki i koperkiem
Bezglutenowe,  Kolacja,  Obiad,  Przepisy wegańskie

Wegańska zupa krem ze szpinakiem i masłem orzechowym

Ten rok mija mi w rozjazdach. Od kwietnia ciągle gdzieś wybywam w urokliwe miejsca – góry, pagórki, jeziora, morze, działka i europejskie miasta. W zasadzie jeszcze nie było tygodnia, żebym była w domu. Na szczęście na miejscu w Poznaniu wystarczy, jeśli będę trzy dni w tygodniu, a resztę mogę zrobić zdalnie. Taki tryb życia wymaga także organizacji zakupów i przygotowywania posiłków. I to jest świetny sposób na wyjadanie resztek z szafek i niekupowanie za dużej ilości zielska, a ja cierpię na chroniczne kompulsywne kupowanie zielska. Ale trzymam się dzielnie i moja kuchnia w ostatnich miesiącach idealnie wpisuje się w koncept zero waste. I tym razem, przed kolejnym wyjazdem, zrobiłam audyt lodówki, uratowałam koperek i szpinak w warzywniaku i postanowiłam zrobić coś pożywnego na dwa dni, co się szybko zje. Dokupiłam tyle ziaren fasoli, ile było mi potrzeba i wyszła zerowastowa bezglutenowa wegańska zupa krem ze szpinakiem, liśćmi rzodkiewki i koperkiem, czyli z dobrym zielskiem. 

Dobre zielsko zero waste

Kilka dni temu poszłam do warzywniaka po małe ilości zielska, a tam lekko podwiędnięty koperek i szpinak spisane na straty…Wystarczyłoby im trochę wody i byłyby piękne jak świeże. Ale z reguły takie okazy w sklepach nie schodzą, bo kupujemy oczami i robi się promocje na warzywa i owoce nie pierwszej świeżości lub niestety wyrzuca. Do tego liście rzodkiewki, które często odrywa się od bulw i wyrzuca, bo przecież się ich nie jada. Nic bardziej mylnego! Liście rzodkiewki są jeszcze bardziej bogate w witaminy i składniki mineralne niż bulwy. Można z nich przyrządzić surówkę, dodać do koktajlu, pasty do chleba czy pesto. I oczywiście zrobić zupę krem! I ja właśnie często ratuję zielsko, które jest dobre, a tylko trochę gorzej wygląda i robię z niego zupy kremy – w takiej postaci naprawdę nie ma znaczenia, czy warzywo jest krzywe, nieidealnie okrągłe, opadłe po całym dniu leżenia bez wody, mówiąc najprościej – brzydkie. Jest tak samo zdrowe i pyszne jak wychuchane piękne okazy i nawet byłabym skłonna stwierdzić, że te ekologiczne, brzydsze egzemplarze są o niebo bardziej zasobne w korzystne substancje odżywcze.

Wegańska zupa krem ze szpinakiem i masłem orzechowym

Zupę krem zrobiłam w wersji bardzo treściwej – do zielska dodałam białą fasolę, masło orzechowe i resztki kaszy jaglanej z poprzedniego dnia. Fasolę moczę przez całą noc i gotuję, zużywam również wodę, w której się gotowała. Nie lubię puszek, wybieram je w ostateczności, kiedy nie mam możliwości ugotowania strączków, ani nie mogę znaleźć strączków w słoiku. I Ciebie zachęcam do gotowania strączków w domu. Wegańska zupa krem ze szpinakiem ma w sobie sekretny składnik – masło orzechowe, które zmienia i dopełnia smak całości. Wegańska zupa krem ze szpinakiem, liśćmi rzodkiewki i koperkiem ma wtedy mniej trawiasty smak.

Przepis na zupę krem ze szpinakiem, liśćmi rzodkiewki i koperkiem

Wegańską zupę krem przygotowałam na dwa porządne obiady dla dwóch osób – ilość składników dopasuj do swoich potrzeb. Ilość wody zależy od tego, czy po fasoli została woda, czy nie. Można dodać mniej wody na rzecz oleju. Będzie smaczniejsze, ale wtedy zwiększy się kaloryczność.

Składniki:

  • 400 g białej fasoli
  • 300 ml wody
  • 100 g szpinaku
  • 30 g kaszy jaglanej (opcjonalnie)
  • 4 łyżki oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia
  • 3 łyżki masła orzechowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • pół pęczka koperku
  • kilka liści rzodkiewki
  • kilka liści bazylii
  • garść rukoli
  • garść natki pietruszki
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu

Wykonanie:

  1. Fasolę płuczę i zalewam wodą w proporcji 2:1. Zostawiam na całą noc lub 8 godzin w ciągu dnia.
  2. Odlewam wodę po fasoli, zalewam świeżą (+/- 4 cm powyżej ziaren) i gotuję przez około godzinę na wolnym ogniu, aż fasola będzie miękka. Nie solę podczas gotowania. Do gotującej się fasoli można dodać opcjonalnie majeranek, dzięki czemu będzie mniej pierdogenna.
  3. Po ugotowaniu fasolę odstawiam, aby nieco przestygła.
  4. Do kielicha blendera wrzucam fasolę, wodę z fasoli, jeśli została, oraz wszystkie pozostałe składniki.
  5. Ilość wody odpowiednio reguluję w zależności od pożądanej konsystencji zupy kremu.
  6. Wszystko razem blenduję, podgrzewam na małym ogniu i podaję udekorowane rzodkiewką, natką pietruszki, koperkiem i siemieniem lnianym.

Moje inne przepisy zero waste

Dosyć często robię coś z niczego lub z resztek – na przykład wegańskie pesto z liści rzodkiewki (kliknij tutaj), placki cieciorkowe z zielskiem, które się wala w lodówce (kliknij tutaj), budyń jaglany z kaszy, której się za dużo ugotowało (kliknij tutaj) czy też resztki warzyw po wyciśniętym soku dodane do pasty warzywnej.

A jakie są Twoje patenty zero waste w kuchni?
Małgosia

3 komentarze

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.