bezglutenowe wegańskie desery bez pieczenia
Bezglutenowe,  Desery,  Przepisy wegańskie

Wegańskie desery bez pieczenia #2

Wegańskie desery bez pieczenia to moje najlepsze przepisy. Mogłabym codziennie jadać na śniadanie tofurniki, jagielniki czy też kulki mocy. Albo i musy czekoladowe z truskawkami. Wraz z nadejściem wiosny i lata pojawia się tyle możliwości z sezonowymi owocami, że wartościowy deser naprawdę może być jednym z posiłków. Oto kolejna porcja przepisów – wpis, będący kontynuacją tego wpisu. Bezglutenowe wegańskie desery bez pieczenia. Bez dodatku rafinowanego cukru. Inspiruj się. Mam nadzieję, że się Tobie spodobają.

Zdrowe wegańskie desery bez pieczenia na śniadanie

O tak! To możliwe. Jeśli tylko deser będzie złożony z wartościowych składników, nie będzie przesłodzony i zostanie spałaszowany w rozsądnej ilości, może być pełnoprawnym posiłkiem. Bo desery są nie tylko po to, aby zjeść sobie coś dobrego, ale także po to, aby przemycić w nich dobre składniki. Weźmy na przykład taki tofurnik na orzechowo-daktylowym spodzie, a do tego gorzką czekoladę. Śniadanie jak znalazł! Zdrowe desery mogą być sycące (są raczej kaloryczne), pyszne i proste do zrobienia. Oczywiście, nie chodzi mi o to, aby jeść słodkie pyszności codziennie albo na każdy posiłek, bo nie są to warzywa ani owoce, ale żeby robić je w zdrowych wersjach i bez problemu jadać jako właśnie posiłek. A nie kaloryczny dodatek do obiadu. Bo kaloryczne to one są, ale to całkiem zdrowe kalorie i zjadanie w rozsądnych ilościach są jak najbardziej OK!

Z jakich składników zrobić wegańskie desery bez pieczenia?

Kasza jaglana, tofu, daktyle, suszone morele, suszone figi, orzechy, sezam, migdały, masło orzechowe, masło migdałowe, tahini, mus kokosowy, mleczko kokosowe, gorzka czekolada, kakao, aquafaba, świeże i suszone owoce. Oto podstawowe składniki na wegańskie desery bez pieczenia. Wszystkie są bezglutenowe. Więcej o składnikach, jakie możesz użyć do deserów bez pieczenia przeczytasz we wpisie – Wegańskie bezglutenowe desery bez pieczenia #1.

Najprostszy i najszybszy wegański deser

Najprostszym i najszybszym deserem są wszelkiego rodzaju pralinki i trufle na bazie bakalii. Bardzo mi się mylą te pojęcia – pralinki z definicji to nadziewane czekoladki z kremem lub z orzechami w środku, zaś trufle to małe, miękkie czekoladowe kulki obtoczone w kakao albo w rozdrobnionych orzechach. Czasem mam wrażenie, że wychodzi mi coś pomiędzy. Tak czy inaczej, pralinki bądź trufle są bardzo proste do zrobienia i są przepyszne! Polecam Ci przepis na czekoladowe trufle tutaj. Lubię robić je w wersji korzennej z dużą ilością kakao oraz orzechów. Są przepyszne! Nie sposób nie wspomnieć o kulkach mocy na bazie daktyli, fig oraz żurawiny. To deser, przy którym można popłynąć z kreatywnością. Oto przepis.

Wegańskie pralinki orzechowe

Babeczki nadziewane kremem czekoladowym

Równie prostym deserem jak trufle czy kulki mocy są babeczki nadziewane kremem czekoladowym. Spód babeczek robię na bazie orzechów, nadziewam je domowym lub kupnym kremem czekoladowym lub orzechowym, a na wierzch daję świeże owoce. Idealnie pasują tutaj maliny. Wierzch można także posypać rozdrobnionymi orzechami oraz ziarnem kakaowca. Przepis na babeczki znajdziesz tutaj. Można go dowolnie przerabiać, zmieniając nadzienie i owoce na wierzchu.

bezglutenowe wegańskie babeczki z kremem czekoladowym i malinami

Wegańskie czekoladowe lody jaglane

Kaszę jaglaną uwielbiam za jej przydatność do przepisów na słodko oraz wytrawnych. Jest neutralna w smaku, fajnie się klei i można ją stosować jako „balast” do wielu dań. Tym razem kasza trafiła do lodów. W przepisie na wegańskie lody również można zmieniać smak i kolor w zależności od wybranych dodatków. Baza przepisu pozostaje taka sama, zmieniają się tylko nuty smakowe. Ja uwielbiam wersję czekoladową. Można zrobić lody zupełnie gładkie albo dodać rozdrobnione orzechy i/lub ziarno kakaowca. Wegańskie lody kokosowe na bazie kaszy jaglanej czekają tutaj.

bezglutenowe wegańskie lody kokosowe z czekoladą i syropem daktylowym

Jagielniki z sezonowymi owocami

Im więcej świeżych owoców w deserach, tym lepiej. Idealnie nadają się do dekoracji wierzchu jagielników, tofurników oraz nerkowników. Uwielbiam robić je w wersji kokosowej, zagęszczając domowym kremem kokosowym, który jest moim składnikiem bazowym w deserach bez pieczenia. Nadaje świetną konsystencję oraz nutę smakową. Dodałam go także do jagielnika na figowo-czekoladowym spodzie, z mnóstwem świeżych sezonowych owoców na wierzchu. Można je dobierać dowolnie, w zależności od dostępności owoców. Kliknij tutaj, aby poznać przepis.

wegański bezglutenowy jagielnik kokosowo-figowy z owocami bez cukru

Sticky rice

Kolejny prosty w przygotowaniu deser albo i nawet śniadanie! Co prawda mamy w nim biały, czyli oczyszczony ryż, ale taki najlepiej nadaje się do tego deseru. Na co dzień, do obiadów, warto oczywiście wybierać ryż brązowy, ale od czasu do czasu w deserze nie zaszkodzi biały ryż. Sticky rice tradycyjnie podaje się z mango, ale można dowolnie dobierać owoce według własnego uznania. Ja lubię sticky rice ze świeżymi brzoskwiniami oraz morelami. Idealnie mi smakuje w takim połączeniu. Do tego garść orzechów, jagód, porzeczek albo malin i jest zdrowo oraz przepysznie! Przepis czeka na Ciebie tutaj.

deser wegański bezglutenowy sticky rice z brzoskwiniami i malinami

Jeszcze więcej wegańskich deserów

Wegańskie desery bez pieczenia to moje ulubione przepisy! Mam ich pełno. Jak widzisz na zdjęciu jest ich jeszcze kilka. Nerkownik z truskawkami czeka w kolejce na swój wpis na blogu. Obserwuj moje profile na Facebooku oraz Instagramie, żeby Ci nie uciekł! Możesz także zapisać się do newslettera – okienko po prawej stronie.

Spis wszystkich przepisów na wegańskie bezglutenowe desery bez pieczenia, o których piszę w tym wpisie, znajdziesz na drugiej stronie -> kliknij tutaj.

Udanych (bez)wypieków! 
Małgosia

Pages: 1 2

4 komentarze

  • Karina

    Och rany! Jakie pyszności :) Weganką nie jestem, ale to nie zmienia faktu, że lubię takie rewolucje na talerzu i chętnie bym zjadła na przykład takie lody jaglane. Nawet nie wpadłabym na to, że z tej kaszy można zrobić takie cuda :)
  • Sylwia R

    Teraz jest idealna pora na takie przysmaki. W sklepach zaczęły się pojawiać owoce, my mamy większą ochotę na "siedzenie w kuchni", a pogoda cieplejsza sprawia, że jeszcze bardziej smakuje ❤️

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
domowa konfitura z czarnej porzeczki bez cukru
Domowa konfitura z czarnej porzeczki bez dodatku rafinowanego cukru

Uwielbiam czarne porzeczki. W lipcu i sierpniu, tuż po sezonie na truskawki i czereśnie, to właśnie czarne porzeczki mogłabym jadać...

Zamknij