Wegański krem orzechowy bardzo czekoladowy

Miniony weekend minął mi bardzo orzechowo i czekoladowo. W poprzednim wpisie (klik) pisałam o wolnym dniu w środku tygodnia i spacerze na targ. Przechadzając się między zielskiem prawie wpadłam na worek dorodnych orzechów laskowych. I tak sobie pomyślałam, że dawno ich nie jadłam, a przecież są bardzo zdrowe i można wyczarować z nich cuda. A do tego to uspokajające łupanie orzechów i bawienie się łupinkami. Wzięłam kilogram. A co z nich zrobiłam? Ach, wspaniałe słodkości: wegański krem orzechowy, chlebek jaglano-owsiany z orzechami laskowymi i żurawiną, tartę z kremem z orzechów laskowych i tahiny, coś à la czekoladowe babeczki i czekoladową granolę. Spędziłam cudny dzień przy garach i świetnej muzyce. 

Wegański krem orzechowy, czyli jak to zrobić własnoręcznie

Krem czekoladowo-orzechowy to chyba coś, czego przedstawiać nie trzeba. Obiekt westchnień nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Świetny do chleba, do naleśników, ciast i gofrów. Chowany w szafce i wyjadany po kryjomu prosto ze słoiczka. Bardzo słodkie – dla mnie aż za bardzo, do tego za mało czekoladowe i zdecydowanie słabo orzechowe. Ale wszyscy znają i kochają krem, który reklamowany jest jako orzechowy i od orzechów laskowych mający nazwę, ale tak naprawdę niewiele wspólnego, bo tych orzechów w nim ledwo powyżej 10%. Za to najwięcej rafinowanego cukru i utwardzonego oleju palmowego, czyli czegoś, co wcale zdrowe nie jest. I nic dziwnego, że rzeczony krem jest kontrowersyjny. Chociaż ja i tak uważam, że wszystko, co bierzemy do buzi, wkładamy na własną odpowiedzialność. To my decydujemy, co kupujemy. To, że ulegamy reklamom, to nasza słabość, którą należy przezwyciężać. A jako że ja nie daję się zmanipulować, toteż od dawna robię własne, zdrowe wersje tej wspaniałości i to w różnych wariantach: daktella, cieciorella, czekotella, karobella, kokosotella, orzechotella. I dziś mi wyszła właśnie taka czeko-orzechotella. 100% wegański krem orzechowy, bardzo czekoladowy, z kokosową nutą. Idealny. Cudowny. Niebo w gębie. Podniebienna orgazmotella.

Przepis na wegański krem orzechowy – czytaj tutaj: http://dobrezielsko.pl/weganski-krem-orzechowy-bardzo-czekoladowy/2/.

wegański krem orzechowy

94 myśli na temat „Wegański krem orzechowy bardzo czekoladowy

  1. Wygląda smakowicie! Przyznam szczerze, że gotowanie i pieczenie nie jest moją domeną ale jak pomyślę o tym jaką radość można sprawić domownikom / gościom i jak przystępnie opisałaś sposób przygotowania, to chyba się jednak przekonam do spędzenia chwili czasu w kuchni:)

  2. Bardzo apetycznie wygląda i zapewne jest pyszny 🙂 Muszę kiedyś spróbować jak będę miała wenę twórczą do robienia takich „wynalazków” 🙂

    • Wypróbuj, takie wynalazki są całkiem proste do zrobienia. Raz spróbujesz i będziesz chciała je robić częściej. 🙂

  3. Ja ostatnio po raz pierwszy robiłam masło z orzechów arachidowych. Wyszło pyszne! Teraz skorzystam z Twojego przepisu 🙂 Zdjęcia wyglądają smakowicie!

    • Ależ wegański krem orzechowo-czekoladowy jest zdrowy! Przeważają tutaj orzechy laskowe, bogate w witaminy, składniki mineralne, białko oraz zdrowe tłuszcze. 🙂

  4. robię podobny, ale zamiast laskowych (mam alergię) daję pistacje i trochę więcej niż „szczypta” soli 🙂

    • Z pistacjami też będzie super. Szczypta mi akurat wystarczy, podkręci smak, ale oczywiście każdy ma swoje preferencje i może dowolnie dopasować ilość poszczególnych składników. 🙂

    • Bardzo smacznie i zdrowo! Takie połączenia są najlepsze. 🙂 Cieszę się, że przepis Ci się spodobał. 🙂

  5. Uwielbiam te Twoje przepisy. Wszystkie! A w Międzynarodowy Dzień Bez Mięsa po prostu nie mogłam lepiej trafić 😉 Nutella ostatnio „oberwała” czarnym PRem, więc takie patenty są bardzo w cenie. Ten przepis z pewnością wypróbuję, bo uwielbiam kremy z orzechami! <3

    • Bardzo się cieszę, że moje przepisy Ci pasują. Takie domowe kremy czekoladowego z orzechami są doskonałym zdrowym dodatkiem i urozmaiceniem śniadań oraz deserów. W odróżnieniu od tych kupnych, utwardzonych, przesłodzonych i sztucznie wygładzonych. Dobrze, że mamy wybór. 🙂

    • Polecam wybrać zdrowe przepisy, dużo warzyw oraz błonnika. Ale troszkę kremu orzechowo-czekoladowego nie zaszkodzi – tutaj mamy dobre kalorie, a do tego dużo korzystnych dla zdrowia substancji. 🙂

  6. Zrobię i to, bo jedzonko z Twoich przepisów wychodzi super 🙂 Myślę, że zamiast blendera wystarczy maszynka do mięsa (kiepska propozycja na wegańskim blogu, ale może ktoś ma chociażby do mielenia migdałów), ewentualnie przy większym nakładzie pracy tłuczek 😀

    • U nas się mówi maszynka do ciecierzycy. 😉 Używamy jej do zrobienia falafeli. 😉 Taka maszynka jak najbardziej powinna wystarczyć. A tłuczek to dla znerwicowanych – ale można by było się wyżyć. 😉

  7. No i przeczytałąm to na głodniaka i teraz będzie mi się śnił po nocy. Czy myślisz, że zwykłym blenderem da się zmielić te orzechy? Spróbuję w weekend to zrobić 🙂 Podzielę się tym wpisem na fb 🙂

    • Spróbuj poszatkować wcześniej orzechy albo użyć maszynki do mielenia lub tłuczka, jak wspomniała powyżej Gosia. Kiedyś miałam dostępny tylko blender ręczny i pamiętam, jak wzięłam folię spożywczą, włożyłam między nią kawałki orzechów i waliłam tłuczkiem. Nie jest to może ten sam efekt, ale na pewno się porządnie przy okazji można wyżyć. 😉

  8. Kobieto, jesteś moim bogiem! Nie żartuję.
    Ja jestem wręcz uzależniona od słodyczy, dobrych słodyczy. A ten krem jest prawdziwym arcydziełem sztuki kulinarnej. Muszę go zrobić. Muszę! No, w sumie, muszę, by go zjeść 😉 A to, że go zjem nie ulega najmniejszej wątpliwości. Dzięki, już widzę, że będę miała zajęcie na sobotę :*

    • Dziękuję. ❤ Baaardzo się cieszę, że lubisz dobre słodycze i że mój wegański przepis na krem orzechowo-czekoladowy Ci się spodobał. 🙂 Zrób koniecznie. Udanego, orzechowego weekendu. ❤

  9. Jak ja lubię takie rzeczy, słodko-słone – yummy! Uwielbiam takie przepisy i choć nie jestem weganką, to dość często sięgam po Wasze przepisy, podobnie jak z kuchni wegetariańskiej. Przepis zapisuję w zakładce i jak tylko będę miała kuchnię do dyspozycji będę działać 🙂
    Pozdrawiam

  10. Jeszcze nie miałem okazji próbować kremów orzechowych i czekoladowych home made. Wszystko kręci się wokół nutelli i innych badziew. Jedynie tęsknię za snickersem do smarowania. Absolutnie powalający to był smak 🙂

  11. Moja corka ostatnio chce wcinac tylko czekalde. Sprobuje zrobic ten krem dla niej, chociaz pewnie sama bede sie zajadac 😉

  12. No nie, jestem tu pierwszy raz i już Cię nie lubię. No bo powiedz mi, dlaczego widzę taki (pyszny) przepis właśnie kiedy jestem na diecie? No dlaczego? Ech, nobody expects chocolate inquisition. 😀 Przepis ląduje w zakładce, na pewno do niego wrócę.

  13. do tej pory robiłam wersję z dodatkiem mleka w proszku która wychodziła świetnie, ale muszę przetestować też twoją wersję… zamienię jedynie orzechy laskowe na nerkowce albo migdały, bo na laskowe jestem uczulona

  14. U mnie obok chlebaka stoją zawsze 2 słoiczki: jeden ze 100% masłem orzechowym a drugi z pastą tahini. Dołożę i 3 słoiczek z Twoją czekoladopodobną pastą dla łasuchów;)

Dodaj komentarz

Inline
Inline