wegański mus ryżowy z malinami, jeżynami, borówkami, brzoskwiniami i czekoladą

Mus ryżowy z malinami, jeżynami, borówkami i czekoladą

Uwielbiam przepisy, czy też połączenia kilku produktów, które mogą być bazą do kilku różnych przepisów i z których można przygotować kilka pyszności w tym samym czasie albo tego samego dnia. Tak właśnie było wczoraj, kiedy początkowo myślałam, aby zrobić bezglutenowy wegański bezsernik, czyli mus ryżowy z malinami, podobny do tego, jaki robiłam jakiś czas temu z czarnymi porzeczkami, ale chciałam teraz wykorzystać inne sezonowe owoce. I tak zaczynając gotować ryż, przypadkiem wsypało mi się tego ryżu za dużo i wyszedł cały gar. Tak więc patrząc na to, że zaraz z gara się wyleje, naszła mnie ochota na sticky rice, które można spałaszować także na ciepło. A że ani mango nie było w domu, ani za bardzo za mango nie przepadam, to zrobiłam kombinację sticky rice z brzoskwiniami, na który to prosty i pyszny deser znajdziecie przepis w poprzednim wpisie.

Poniżej kilka informacji na temat różnych możliwości przygotowania musu, a także o agarze i słodzikach. Szczegółowy przepis na drugiej stronie ➡ http://dobrezielsko.pl/weganski-mus-ryzowy-z-malinami/2/.

Mus ryżowy z malinami na kilka sposobów

Mus ryżowy z mlekiem kokosowym można przygotować na wiele sposobów. I za to również uwielbiam takie przepisy. Wpadłam na niego wiosną zupełnie przypadkiem… Po prostu nic w domu nie było, a miałam ochotę pobawić się agarem i tak oto powstał mus ryżowy, do którego dodaję różne owoce oraz czekoladę, a także barwię go na różne kolory, bawiąc się różnymi warstwami. Za każdym razem wychodzi zupełnie inaczej. Początkowo mus ryżowy robiłam w wersji sztywnej, podobnie jak bezsernik, jagielnik, czy też tofurnik na zimno. Potem zaczęłam dodawać mniej agaru i testować różne konsystencje. Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy i jak chcemy deser podać – czy ma być krojony i jadany z talerzyka, czy też nakładany łyżką i jadany wymieszany z owocami z miseczki. Polecam Wam wypróbować różne wersje musu, zwłaszcza że odpowiednie przygotowanie agaru, czyli roślinnego zagęszczacza, na początku, kiedy nie mamy z nim doświadczenia, często przebiega metodą prób i błędów.

Agar, czyli roślinny środek zagęszczający i żelujący

W przepisie przedstawię Wam proporcje agaru, jakie ja przyjmuję i efekty, jakie uzyskuję. Jeśli nie macie doświadczenia z agarem, to polecam Wam najpierw lekturę tego wpisu ➡ http://dobrezielsko.pl/agar-roslinny-srodek-zelujacy/. Dowiecie się w nim, co to jest agar, jakie ma zalety i przewagę nad innymi substancjami żelującymi oraz jak się za niego zabrać. We wpisie na mus ryżowy z malinami przyjęłam dwie proporcje agaru – do uzyskania sztywnego musu, który da się pokroić w trójkąt, jak ciasto, oraz zagęszczony mus, który można wymieszać z owocami i który przypomina w konsystencji kremowe lody.

Różnokolorowe warstwy musu ryżowego

Mus ryżowy zrobiłam w dwóch rożnokolorowych warstwach. Pierwsza była biała i miała ok. 3 cm wysokości. Do środka dodałam maliny i jeżyny. Drugą, wierzchnią warstwę, o wysokości 1 cm zabarwiłam dwiema łyżkami konfitury z czarnej porzeczki. Równie dobrze możemy dodać do musu owoce innego koloru i bawić się kolorami, jak tylko chcemy. Następnym razem zrobię mus z kakao. Do wykonania musu wystarczy 400 g, ale jeśli będziecie podjadać w trakcie lub będziecie chcieli spróbować zrobić deser sticky rice, to weźcie 500 g ryżu i zwiększcie odpowiednio ilość mleka kokosowego. Jeśli chodzi o rodzaj ryżu, jaki nadaje się do musu, nie musi być to koniecznie sticky rice lub glutinous rice, jak w przypadku poprzedniego przepisu. Słodzik również dobieramy wg swoich preferencji. My ostatnio używamy erytrytol, który wyciąga ok. 70% słodyczy cukru, nie zawiera kalorii, ma zerowy indeks glikemiczny i nie powoduje efektu przeczyszczającego, jak ksylitol w większych ilościach. Ważnym elementem jest wanilia i/lub mus kokosowy, które nadadzą smaku, bo ryż sam w sobie jest neutralny.

wegański mus ryżowy z malinami, jeżynami, borówkami, brzoskwiniami i czekoladą

Przepis na bezglutenowy wegański mus ryżowy z malinami

Proporcje podane na okrągłą blachę o średnicy ok. 26 cm.

Czego nam potrzeba?

  • 400 g ryżu
  • 800 ml mleka kokosowego (2 puszki, ekstrakt z kokosa min. 80%)
  • 500 ml wody
  • 10 łyżek erytrytolu lub inny słodzik wg uznania
  • zestrugana gorzka czekolada i/lub pokruszone ziarno kakaowca
  • 16 g (8 płaskich łyżeczek) lub 8 g (4 płaskie łyżeczki) agaru
  • szczypta soli
  • wybrane sezonowe owoce: maliny, jeżyny, borówki
  • opcjonalnie: kilka łyżek musu kokosowego
  • opcjonalnie: kilka ziarenek wyjętych z laski wanilii
  • opcjonalnie: kilka łyżek konfitury z czarnej porzeczki lub innej do zabarwienia jednej z warstw

Narzędzia pracy

Jak to zrobić?

Podobnie jak w poprzednim przepisie, ryż płuczemy kilka razy, aż woda będzie czysta, następnie zalewamy świeżą i moczymy przez około godzinę. Kolejno dodajemy wymieszane mleko kokosowe oraz opcjonalnie kilka ziarenek (odrobinę miąższu) wanilii, całość mieszamy i gotujemy przez ok. 15 minut. Następnie ryż zestawiamy z ognia i odstawiamy, aby do siebie doszedł i wchłonął wodę. Przy moczeniu oraz wskazanej ilości wody i mleka ryż nie powinien się przypalić, ale jeśli zauważycie, że się przypala, trzeba dodać wody i ratować deser. 😉 Kiedy ryż stygnie przygotowujemy roztwór agaru. Do uzyskania sztywnego musu ryżowego potrzebujemy ok. 16 g agaru, czyli 8 płaskich łyżeczek, zaś do uzyskania zagęszczonego musu wystarczy połowa tej proporcji. We wskazanym powyżej (i poniżej) wpisie poświęconemu agarowi wyjaśniam dokładnie, jakie są moje doświadczenia z agarem.

Co dalej?

Do ryżu dodajemy erytrytol (lub inny słodzik) oraz przygotowany roztwór agaru i wszystko razem blendujemy na gładką masę. Jeśli mamy kielich od blendera o mniejszej pojemności niż masa, to możemy podzielić i potem jeszcze wymieszać w dużym naczyniu. Możemy również masę podzielić na dwie warstwy – u nas najczęściej jest warstwa z domową konfiturą z czarnej porzeczki, której dodajemy kilka łyżek, w zależności od tego, czy chcemy uzyskać jaśniejszą, czy ciemniejszą warstwę. Po wyblendowaniu przelewamy na blachę część masy musu lub jedną warstwę, wkładamy maliny lub inne owoce, np. jeżyny, możemy dosypać zestruganą czekoladę i/lub pokruszone ziarno kakaowca. Następnie przekładamy pozostałą część musu lub drugą warstwę innego koloru. Agar tężeje już w temperaturze pokojowej, więc można drugą warstwę przelewać bez dłuższego czekania. Wierzch dekorujemy malinami, jeżynami, borówkami, brzoskwiniami lub innymi sezonowymi owocami. Całość posypujemy zestruganą czekoladą i/lub pokruszonymi ziarnami kakaowca. Polecam to przepyszne połączenie malin i pokruszonych ziaren kakaowca, jak we wpisie na (również bezglutenowe wegańskie) brownie.

Jak Wam się podoba przepis na mus ryżowy z malinami?

Powiem Wam, że właśnie siedzę i kończę wpis i zajadam się musem… Dziś jest jeszcze pyszniejszy niż wczoraj albo wczoraj miałam jakiś kiepski dzień… Godzina 22h, a ja nie mogę przestać… A miał być pyszny deser na 3 dni… W zasadzie zrobiłam jeszcze mus czekoladowy z malinami na tej samej bazie. Tak więc łącznie wyszły mi trzy wegańskie desery z ryżu i mleka kokosowego z sezonowymi owocami. Trzeci przepis może za tydzień… A teraz polecam Wam herbaciane niespodzianki od VarieTea – czeka na Was zniżka -30% na wszystkie zielone herbaty oraz gratisowa kokosowo-waniliowa biała herbata na nasze blogowe hasło. Poznajcie właściwości białej i zielonej herbaty ➡ http://dobrezielsko.pl/wlasciwosci-bialej-i-zielonej-herbaty/.

Pysznego długiego weekendu,
Małgosia

Wpisy powiązane:

Sticky rice z brzoskwiniami, malinami, jeżynami i czekoladą

Agar – roślinny środek żelujący do wegańskich deserów

Wegańskie brownie z migdałami, orzechami i malinami

13 myśli na temat „Mus ryżowy z malinami, jeżynami, borówkami i czekoladą

    • Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Przepisy mamy dla wegan, a także osób z nietolerancjami pokarmowymi (bezglutenowe, bezlaktozowe).

  1. Ten kolor po prostu jest tak zachęcający, że chyba się wproszę do Ciebie na deser! :O apropo ryżu, to mi się zachciało właśnie z jabłkami… (nie żeby było już grubo po północy…) :’D jagody natomiast nieodłącznie kojarzą mi się z białym serem i makaronem… chyba się zrobiłam głodna 😀

Dodaj komentarz

Inline
Inline