Pasta z fasoli à la hummus do chleba i nie tylko

Czerwcowy długi weekend, tuż przed naszym wyjazdem w góry, minął mi pod znakiem intensywnej pracy oraz sesji kulinarnej. Lubię tak ze dwa dni w miesiącu poświęcać się tylko garom, dobrze zjeść i porobić zdjęcia. Wczoraj po powrocie musiałam to powtórzyć – bardzo mi brakowało tego czasu tylko dla mnie spędzonego z aparatem i zielskiem w kuchni. Jak zauważyliście, było sporo truskawek, no ale nie samymi truskawkami weganie żyją przez cały dzień, a że bardzo lubię strączkowe pasty do chleba, toteż postanowiłam ugotować gar fasoli i zrobić coś à la hummus. I wyszła wegańska i bezglutenowa pasta z fasoli, idealna do domowego pieczywa.

Pasta z fasoli na wiele sposobów

Weganie wiedzą, że z fasoli można zrobić wszystko. A jeśli nie wszystko, to na pewno wiele, chociażby ciasto, czy lody. U nas najczęściej fasolę dodajemy do leczo, sałatek, a także robimy pasty z fasoli do chleba, czy bułek. Przyrządzamy ją naprzemiennie z innymi strączkami, na przykład ciecierzycą. Odmian fasoli jest sporo, więc możemy odpowiednio kolorystycznie i smakowo dobierać ją i łączyć z różnym zielskiem. Pasta z fasoli odpowiednio zmieni kolor po dodaniu np. czerwonej kapusty, czy liści rzodkiewki, dzięki czemu możemy wprowadzić pewną różnorodność do menu, a także przemycić jakieś zdrowe zielsko, czy na przykład nieco błonnika albo siemienia lnianego. Dosyć często gotuję większą ilość ziaren fasoli, a następnie blenduję z różnokolorowym zielskiem i przygotowuję w słoiczkach pastę z fasoli na kilka dni. Odpowiednio przechowywana w lodówce fasola wytrzyma do 4 dni. Tym razem postanowiłam zamienić ciecierzycę w klasycznym hummusie i muszę przyznać, że taki hummus z białej fasoli posmakował mi dużo bardziej niż klasyka gatunku z ciecierzycą.

Wegańskie i bezglutenowe pasty z warzyw strączkowych

Pasty ze strączków są naturalnie bezglutenowe i nadają się nie tylko na glutenowy, czy bezglutenowy chleb. Ostatnio w mojej głowie pojawił się pomysł na pastę z bobu i pyszną chrupiącą i bezglutenową alternatywę kanapek, ale o tym będzie w jednym z kolejnych wpisów. Bardzo lubię do takich past dodawać wysokiej jakości włoską oliwę i jadać z (glutenowymi) domowymi ziołowymi bułeczkami orkiszowymi albo też zupełnie bezglutenowymi kanapkami z kalarepy. Do tego pasują dodatki typu świeżo zerwana sałata z naszej szklarni Green Farm i suszone pomidory   Wegańska pasta z fasoli pasuje do tego towarzystwa idealnie. Już robi się pysznie.

Przepis na wegańską bezglutenową pastę z fasoli

Ja przygotowuję kilka słoiczków fasoli, na kilka dni, więc przygotowuję konkretną ilość. Możecie najpierw zacząć od niewielkiej ilości i zobaczyć, jak smakuje Wam taki hummus z fasoli. Fasola z puszki wg mnie nie da takiej samej konsystencji i smaku.

Czego nam potrzeba?

  • 400 g suchego ziarna białej fasoli
  • 200 g sezamu lub tahini
  • 4 łyżki oleju sezamowego
  • 4 ząbki czosnku
  • sok wyciśnięty z dużej cytryny
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu

Jak to zrobić?

Fasolę przygotowujemy w tradycyjny sposób – myjemy, moczymy przez 8-12 godzin, najlepiej na noc, następnie wodę wylewamy i zalewamy świeżą, gotujemy przez ok. 1 godzinę bez solenia. Z ziaren sezamu przygotowujemy tahini, czyli pastę sezamową lub używamy gotowej. Przygotowanie pasty z sezamu w domu jest proste, ale trzeba mieć dobry blender. Ja najpierw podprażam przez 2-3 minuty ziarna na patelni lub w trochę dłużej w piekarniku (temperatura maks. 150 stopni), aż ziarna się lekko zarumienią, następnie zostawiam je do ostygnięcia. Kolejno wrzucam do kielicha blendera i blenduję aż do otrzymania kremu, a następnie półpłynnej tahini. Czasem trzeba sezam zeskrobywać ze ścianek blendera. Jeśli nie macie dobrego sprzętu, można dolać oleju sezamowego. Tak przygotowaną tahini dorzucam do przestygniętej fasoli, dodaję 4 ząbki czosnku (lub więcej), dodaję sok wyciśnięty z dużej cytryny, sól, pieprz oraz olej sezamowy i wszystko blenduję na gładką pastę. Jeśli są grudki albo pasta z fasoli jest za sucha, trzeba dodać trochę więcej oleju lub soku z cytryny (wersja bardziej light). Zamiast oleju sezamowego można dodać opcjonalnie oliwę, ale jednak olej sezamowy ma to coś, co nadaje hummusowi charakteru.

Jaka jest Wasza ulubiona pasta z fasoli lub innych strączków?

Pozdrawiam Was serdecznie,
Małgosia

Poznaj nasz przepis na domowy chleb gryczany:

Bezglutenowy chleb gryczany z ziarnami

Kanapki z kalarepy:

Kanapki z kalarepy z sałatą, rzodkiewką i kiełkami

Inne pasty do chleba:

Pasta fasolowa do chleba z pulpą z wyciskarki do soków

14 Comments Add yours

  1. Iwona Kmita napisał(a):
    ostatnio robiłam pastę z czerwonej fasoli, dziś mi podpowiadasz z białej - fajnie, wypróbuję:)
    1. Dobre Zielsko napisał(a):
      Pasta z białej fasoli jest pyszna. Wypróbuj koniecznie. :)
  2. Ooo, czyli identyko jak hummus z cieciorki, ale zamiast cieciorki - fasola! Ciekawe, nigdy nie wpadłam na to, a fasolę bardzo lubię :D
    1. Dobre Zielsko napisał(a):
      Tak, ciecierzyca zamieniona na białą fasolę. Hummus z fasoli jest pyszny!
      1. Zrobiłam, jest pycha ^^ I dodałam jeszcze czarnuszki, dobrze się komponuje :)
        1. Dobre Zielsko napisał(a):
          Bardzo się cieszę! Ja dziś też kupiłam czarnuszkę i robię hummus z bobu. Pycha! :)
  3. Gosia Ostrowska napisał(a):
    Myślę ze spróbuję ja zrobić w weekend. Lubię czasem poeksperymentować. A Ty podajesz mi bardzo smakowite rozwiązania. Miałam też zrobić humus. Choć pierwsza roba jego zrobienie wyszła kiepsko.
  4. Magdalena napisał(a):
    Nie jestem weganką, ale jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać, jak wprowadzić do naszej kuchni więcej warzyw, owoców i roślin strączkowych. Zaczęło się od troski o dzieci, bo chciałabym je uchronić, a na tyle, na ile można przed chorobami cywilizacyjnymi, a więc w pierwszej kolejności przed wszędobylską chemią. Pomalutku poznaję te różne możliwości, najczęściej dziwiąc się najpierw, że tak w ogóle można :-) Różnie bywa z przekonywaniem dzieci, ale jestem uparta, więc prędzej czy później się przekonają, to kwestia poznani i przyzwyczajenia się do nowych smaków. Cieszę się, że istnieją takie miejsca, jak Twój blog, bo mogę czerpać i uczyć się. No i na dodatek te zdjęcia :-) aż chce się jeść.
    1. Dobre Zielsko napisał(a):
      Dziękuję. Bardzo mnie to cieszy, że stawiasz na zdrowe odżywianie i inspirujesz się moimi pomysłami. Na zdrowie! :)
  5. Ania napisał(a):
    Lubię fasolę pod każdą postacią, jednak pod taką jeszcze jej nie jadłam. Najwyższy czas to zmienić :)
  6. Patrycja | PatiCafe.pl napisał(a):
    Dzień dobry, Twoją pastą częstujemy też u nas ;) pozdrawiam
  7. Anna Lena napisał(a):
    Z bialej fadoli robilam juz ciasto, ale pasty kanapkowej jeszcze nie. Czas to zmienic ;-)
  8. Sylwia napisał(a):
    Robię często pasty, ale z fasoli jeszcze nie robiłam, choć bardzo lubię. Z pewnością wypróbuję Twój przepis! :)
  9. Monika napisał(a):
    Bardzo lubie fasole, koniecznie zrobie taka paste <3

Dodaj komentarz